logo autotesty.net.pl


Ford Mondeo Mk3 - sprawdzona konstrukcja, ale...

Są auta, na temat których piękne słowa same cisną się na usta. W przypadku tych aut wystarczy siąść przed ekranem laptopa, zamknąć oczy i palce same, bez specjalnej namowy, zaczną wystukiwać rytm na klawiaturze komputera układający się w liryczny opis auta – arcydzieła. Inna grupa aut, to samochody, które z poezją stykają się tylko w momencie światowej promocji modelu, kiedy co lepszy specjalista od marketingu wymyśli co chwytliwsze hasło promujące auto. I tyle – na tym poezja się kończy. I można starać się napisać coś pięknego na ich temat, kwiecistym językiem, ale i tak nic z tego nie wyjdzie. Ford Mondeo Mk3, czyli model z lat 2001 – 2007 – auto z pewnością nieliryczne, niebędące przedmiotem pożądania, ale za to bardzo, ale to bardzo praktyczne. Czy niezawodne? Czy atrakcyjne cenowo? Czy pojemne? Czy warte zainteresowania?



Przyjemność jazdy tym autem miałem co prawda ponad pół roku temu, bo jazdy testowe odbywały się w październiku 2009 roku w północnej Szkocji, ale doskonale zapamiętałem wrażenia z jazdy. Dlaczego? Czyżby Mondeo to tak porywające auto?

Nie chodzi o wybitne wrażenia z jazdy, niespotykany komfort, ponadprzeciętne wyposażenie, czy też perfekcyjne wykonanie, ale o spójność tych wszystkich elementów, ich zadowalający, na pewno nie niski poziom i przyjemność jaką daje kierowcy prowadzenie tego auta. Nie wiem tak naprawdę dokładnie z czego to wynikało, ale jak przemierzałem kolejne kilometry opisywanym morskim Mondeo, to nie czułem się jak nie w swoim aucie. Mondeo już od pierwszych metrów, od pierwszych kilometrów przekonuje do siebie i pozwala poczuć się kierowcy jak w jego własnym, dobrze znanym aucie.

WYGLĄD - CIĄGLE ATRAKCYJNY...

Stylistycznie auto prezentuje się przyzwoicie. Nie porywa za serce jak Alfa Romeo 156, czy też BMW 320d, ale też nie jest tłem dla innych aut na ulicy. Szczególnie wersje poliftingowe (po 2003 roku) nabrały elegancji i „charakteru”. Filozofia New Edge Design, zapoczątkowana modelami Ka i Focus, w modelu Mondeo nabrała jeszcze większego rozmachu. Dojrzała, niczym róża do rozwinięcia płatków. Mondeo prezentuje się statecznie i tak jak na prawdziwą limuzynę przystało – nie uwodzi, nie powoduje wzrostu ciśnienia krwi, nie rozkochuje od pierwszego wejrzenia. Daje czas, pozwala oku przyzwyczaić się do swoich szpiczastych rysów karoserii, krawędzi pełnych ostrych kantów, załamań. Przekonuje do siebie powoli, ale jak się później okazuje, skutecznie.

O ile wizerunek auta można postrzegać na różne sposoby, jednym stylistyka Mondeo może się podobać, ale dla innych może „zalatywać nudą”, o tyle kwestia funkcjonalności nadwozia to już sprawa mniej kłopotliwa w ocenie – auto jest albo przestronne albo ciasne. Brak tutaj miejsca na półśrodki.

MNÓSTWO PRZESTRZENI...

Przy długości ponad 4.7 m, szerokości ponad 1.8 m i wysokości niespełna 1.43 m Mondeo reprezentuje „stymulowany drożdżami” kwiat segmentu „D”. Konstruktorom udało się wygospodarować bardzo satysfakcjonującą ilość miejsca w przedziale pasażerskim. Niemała w tym zasługa rozstawu osi wynoszącego ponad 2.74 m. Dzięki temu zarówno pasażerowie przednich foteli, jak i tylnej kanapy czują się swobodnie i nie uskarżają się na brak przestrzeni. Co więcej, Mondeo uchodzi za jedno z przestronniejszych aut w klasie – zresztą fakt, że nawet troje dorosłych pasażerów na tylnej kanapie nie będzie odczuwało ścisku mówi sam za siebie.

Na przednich siedzeniach nawet wysocy kierowcy nie odczują dyskomfortu. Zarówno na szerokość jak i na wysokość miejsca jest pod dostatkiem, a dzięki dość wygodnym siedzeniom podróż, nawet ta kilkusetkilometrowa, odbywa się bez uciążliwego i doskwierającego jeszcze długo po dotarciu do celu bólu pleców.

Jakość wykonania jest zróżnicowana i w dużej mierze uzależniona jest od wieku auta i wersji wyposażeniowej. Egzemplarze sprzed liftingu, w tym opisywane Mondeo z początkowego okresu produkcji, tj. z 2001 roku, nie grzeszyły najszlachetniejszymi materiałami wykończeniowymi. O ile spasowanie było umiarkowanie dobre, o tyle twarde i bardzo ponure plastiki nieco raziły powierzchowną taniością i tandetą. Jednak po przeprowadzonej modernizacji sytuacja diametralnie się odmieniła – w kokpicie pojawiły się tworzywa sztuczne właściwe autom tej klasy. Wnętrze stało się nie dość, że estetyczniejsze i przyjemniejsze w obsłudze, to na dodatek bardziej dopasowane „tematycznie” do wizerunku auta „dla menedżera”.

Obsługa także nie nastręcza większych problemów, wszystkie przełączniki są dobrze opisane i czytelne. Także ich rozlokowanie jest intuicyjne i niemal każdy kierowca bez problemu odnajdzie się we wnętrzu Mondeo. Choć nie ustrzeżono się niestety kliku drobnych ergonomicznych „miniporażek”. Pierwsza z nich to przełącznik wyświetlacza komputera pokładowego, który ulokowano na szczycie dźwigienki kierunkowskazów – rozwiązanie to mnie osobiście nie przypadło do gustu. Drugi mankament to włącznik opcjonalnego podgrzewania przednich foteli – schowanie go za dźwignią hamulca ręcznego sprawia, że aby do niego dosięgnąć trzeba się nienaturalnie wygiąć.

Przestrzeń bagażowa Mondeo Mk3 zasługuje tylko i wyłącznie na słowa pochwały – 500 litrów do dyspozycji pasażerów to wynik więcej niż zadowalający. Także regularny kształt i możliwość trzykrotnego powiększenia jego pojemności po złożeniu oparć tylnej kanapy sprawiają, że w razie potrzeby Mondeo może także posłużyć jako namiastka furgonetki.

JEDNOSTKI BENZYNOWE - TAK, WYSOKOPRĘŻNE TDCi - TAK, ALE...

Opisywane auto pod maską skrywało benzynowy silnik o pojemności 1.8 l i mocy 125 KM. Czy jednostka zapewnia autu wystarczające osiągi? Zależy czego spodziewamy się po aucie tego typu i jakie mamy wobec niego oczekiwania. Jeśli zależy nam na relatywnie wyważonym kompromisie pomiędzy „wystarczającymi” osiągami, a umiarkowanymi kosztami eksploatacji, wówczas motor o pojemności 1.8 l wydawać się może optymalnym źródłem napędu. Auto w tej wersji nadwoziowej przyspiesza do 100 km/h w czasie niespełna 11 s i maksymalnie może rozpędzić się do ponad 200 km/h. Maksymalny moment obrotowy o wartości 170 Nm dostępny powyżej 4 tys. obr./min. sprawia, że wyprzedzanie najlepiej poprzedzić redukcją biegu, co niestety przekłada się na zużycie paliwa. Przy spokojnej jeździe auto w cyklu pozamiejskim zadowala się 7 - 8 litrami na każde 100 km. W cyklu miejskim ostrzejsze traktowanie pedału gazu sprawia, że na komputerze średnie spalanie oscyluje wokół 11 – 12 litrów. Jednak normalna, tj. dynamiczna i ekologiczna zarazem jazda, przekłada się na zużycie paliwa w cyklu miejskim na poziomie ok. 10 l/100 km. Biorąc pod uwagę gabaryty auta oraz niemałą masę własną (niespełna 1400 kg) jest to wynik jak najbardziej do zaakceptowania. Zastosowanie łańcucha zamiast paska do napędu rozrządu sprawia, że napęd rozrządu teoretycznie jest bezobsługowy.

PROWADZENIE...

Co jak co, ale do umiejętności konstruowania świetnych układów zawieszeń koncern Forda ma niebywałą smykałkę. Już pod koniec ubiegłego Millenium zarówno rywale z Wolfsburga jak i Russelsheim z nieskrywaną zazdrością zerkali na intuicyjne prowadzenie pierwszej generacji Focusa na niemal każdym rodzaju nawierzchni. Także i Mondeo w tym aspekcie nie rozczarowuje. Tradycyjna i sprawdzona kolumna MacPhersona z przodu oraz układ wielowahaczowy na tylnej osi sprawiają, że limuzyna Forda daje niesamowite wyczucie rodzaju nawierzchni, po której auto aktualnie się porusza. Kierowca doskonale „czuje” auto i dostaje wyraźne wskazówki z układu kierowniczego jeśli jego manewry są nazbyt gwałtowne i grożą niekontrolowaną utratą przyczepności.

BEZPIECZEŃSTWO...

Także w kwestii bezpieczeństwa limuzyna Forda reprezentuje przyzwoity poziom. W teście zderzeniowym przeprowadzonym przez Euro-NCAP Mondeo uzyskało notę 4 gwiazdek na 5 możliwych. Najlepiej oceniono ochronę kierowcy i pasażerów podczas zderzenia bocznego. Pewne zastrzeżenia wystosowano pod adresem ochrony klatki piersiowej kierowcy i pasażera podczas zderzenia czołowego, która poddawana jest znacznym przeciążeniom na skutek działania pasów bezpieczeństwa. Także twarde elementy spodniej części deski rozdzielczej rodzą pewne niebezpieczeństwo uszkodzenia dolnej partii ciała podczas zderzenia czołowego. Jednak ogólny poziom ochrony kierowcy i pasażerów jest zadowalający.

Niezawodność? Dotychczas auta Forda dość skutecznie potwierdzały opinie sceptyków, że „Ford g…. wort”. Jednak już Focus swego czasu plasując się na czołowych lokatach rankingów niezawodności udowodnił, że czasy się zmieniły. I Ford także…

FORD G... WORT - CZY PORZEKADŁO NADAL AKTUALNE?

W kwestii niezawodności opinie na temat limuzyny Forda są podzielone. W opublikowanym ostatnimi czasy zestawieniu niemieckiego TUV Mondeo trzeciej generacji w kategorii aut 4 – 5-letnich uplasowało się na 49 miejscu, tuż za Hondą Accord, a przed Oplem Vectrą i Audi A3. W kategorii aut 6 – 7-letnich niemiecka limuzyna sklasyfikowana została na 31 pozycji, za Mazdą 6, a przed Nissanem Almerą i Fordem Focusem.

Z kolei według zestawienia DEKRY Mondeo poprzedniej generacji to jedno z najlepszych aut w klasie. Problematyczne bywały tylko silniki wysokoprężne TDCI w początkowym okresie produkcji (zatarcie wysokociśnieniowej pompy paliwa i wtryskiwaczy, dwumasowe koło zamachowe, gaśnięcie jednostki napędowej przy ruszaniu), jednak konstrukcja newralgicznych elementów została szybko przekonstruowana i problem rzekomo wyeliminowano (choć opinie użytkowników zdają się nie potwierdzać tego faktu). Z typowych czułych elementów zawieszenia okresowej wymianie podlegają łączniki stabilizatora i łożyska tylnej osi. Także układ hamulcowy czasami domaga się wzmożonej troski – zacierają się zaciski hamulcowe, po 60 tys. km wymiany wymagają tarcze hamulcowe. Układ kierowniczy w zasadzie nie cierpi na jakieś większe niedomagania, jedynie w autach z dużym przebiegiem wymiany wymagać może końcówka drążka kierowniczego. Jednak największym wrogiem Mondeo jest, w co trudno uwierzyć… korozja! Atakuje ona przede wszystkim dolne krawędzie pokrywy silnika i bagażnika oraz ranty drzwi. Elektronika pokładowa nie sprawia większych problemów, choć czasami zawodzi sterowanie automatyczną klimatyzacją.

MONDEO - WARTO?

Mondeo to przestronne, ciekawe i przede wszystkim dość dobrze wykonane auto klasy średniej. Swego czasu fordowski „średniak” uchodził za jedno z najpopularniejszych aut dla kadry menedżerskiej, stąd obecnie ofert odsprzedaży nie brakuje. Niemal w każdym serwisie internetowym znajdziemy, jeśli nie setki, to przynajmniej dziesiątki egzemplarzy, w tym znaczna część to auta naprawdę godne uwagi.

Zatem czy Mondeo poprzedniej generacji to auto warte zainteresowania? Jak twierdzi Norman, właściciel opisywanego egzemplarza, jak najbardziej tak! W całym okresie eksploatacji auto ani razu nie odmówiło współpracy. Z przebiegiem ponad 100 tys. mil (ok. 160 tys. km) nadal wiernie służy właścicielowi, który na razie ani myśli się z nim rozstawać. Owszem, ideałem nie jest – ogniska korozji dość szybko pojawiły się na rantach drzwi, także hamulce wymagają dość troskliwej opieki. Jednak jednostka napędowa i jej osprzęt, zawieszenie, układ kierowniczy sprawują się rewelacyjnie.

Wniosek? Zadbane auto z silnikiem benzynowym 1.8 16V to raczej pewna inwestycja. Równie dobrze utrzymane auto z silnikiem wysokoprężnym i rozsądny przebiegiem teoretycznie powinno służyć nie gorzej niż wersja benzynowa. Jednak jak pokazują doświadczenia polskich kierowców, nie zawsze tak bywa. Może być bardzo dobrze, ale równie dobrze może być bardzo problematycznie. Problem nadwrażliwych na jakość oleju napędowego jednostek TDCI w Europie Zachodniej praktycznie jest nieznany. Jednak Polscy kierowcy tankują do swych aut paliwo, często zupełnie nieświadomie, którego jakość daleka jest od wszelkich przyjętych norm. Dlatego przed ewentualnym zakupem wersji TDCI warto dokładnie sprawdzić auto w profesjonalnym serwisie. Pozwoli to zaoszczędzić niepotrzebnych wydatków i nerwów. Ewentualnie warto zastanowić się nad starszą i sprawdzoną wersją TDDi, która kulturą pracy i dynamiką nieco ustępuje wersji TDCi, ale trwałością bije ją zdecydowanie na głowę.

DANE TECHNICZNE
Długość [mm] 4 731
Szerokość [mm] 1 812
Wysokość [mm] 1 429
Rozstaw osi {mm] 2 754
Masa [kg] 1 384
Poj. baku [l] 58
Poj. bagażnika. [cm3] 500
Poj. skok. [cm3] 1 798
Rodzaj [B/D] B
Układ/liczba cylindrów R/4
Moc [KM] 125
MMO [Nm/rpm] 170/4500
V max [km/h] 205
0-100 km/h [s] 10.9
ZUŻYCIE PALIWA
- miasto [l/100 km] 10.7
- trasa [l/100 km] 7.4
- średnie [l/100 km] 8.5

PODsumowanie 

ZALETY

przyjemne prowadzenie

bardzo pojemne wnętrze

dość dobre materiały i wykonanie w autach poliftingowych

atrakcyjna cena

WADY

kilka irytujących detali

silniki TDCi bardzo wrażliwe na jakość paliwa



 

Komentarze 

 
0 #5 Piotr 2011-10-27 23:46
Całkowicie sie zgadzam z autorem artykułu. Jestem posiadaczem mondeo 1.8 od kilku miesięcy i jestem pozytywnie zaskoczony, porównując go z moimi poprzednimi autami. Przestronny, szybki, jak na tak duże i ciężkie auto jest ekonomiczny, dobrze wyciszony, świetnie sie prowadzi,jak narazie bezawaryjny, może troszke mało elastyczny silnik. Z wad potwierdza się problem z zaciskami tylnych hamulców gdzie zaciera się hamulec ręczny.Auto naprawdę godne polecenia, co ważne tanie w zakupie.
Cytować
 
 
-1 #4 art 2011-01-15 22:58
wczoraj wlasnie sprzedalem mondziaka, tylko ze z dieslem. fajne auto, potezny kop, ale taki dziadkowy:)
Cytować
 
 
-3 #3 ford 2011-01-15 22:53
szkoda, że nie ma zdjęć w środku auta, ale pewnie taki syf tam panował, że strach zdjęcia było robić - w koncu to angol, a slyszalem ze to najwięksi syfiarze w europie:)
Cytować
 
 
+3 #2 Michał 2011-01-01 18:30
V max silnika 1800 227 km/h w 4 osoby. Zawieszenie dość sztywne. Możliwość kupienia wielu części zamiennych z wersji angielskich. Auto godne polecenia
Cytować
 
 
+5 #1 online 2010-05-19 02:01
co szukalem, dzieki
Cytować
 

Dodaj komentarz



SEO by AceSEF

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Allegro - największe aukcje internetowe, najniższe ceny! Kup i sprzedaj!
Reklama
     

Strony WWW