logo autotesty.net.pl


GARMIN nüvi 1390t – po nitce do celu…

Przeglądając strony internetowych sklepów ze sprzętem GPS aż dziw bierze jak niewiele może kosztować ta cząstka kosmicznej technologii. Nawigacja samochodowa. 200, 300, 500, a czasem i 1500 PLN. Ba, niektórzy operatorzy sieci komórkowych, próbują przyciągać potencjalnych klientów pakietami „2 w 1”, czyli „kup telefon a nawigację w telefonie dostaniesz w prezencie”. Opisywany Garmin nüvi 1390t to wydatek  ok. 600 PLN. Czy warto?

Zacznijmy może od samego początku. Opinie na temat nawigacji samochodowej bywają różne. Jedni, szczególnie osoby młodsze, uważają, że nawigacja samochodowa, to jeden z najbardziej przełomowych wynalazków ostatniego dziesięciolecia. Z kolei druga grupa, tj. bardziej konserwatywnych kierowców, wychodzi z założenia, że „nic nie zastąpi starej poczciwej mapy i… zdroworozsądkowego myślenia”. I na dobrą sprawę nie sposób nie zgodzić się z żadną z tych grup. Trzytygodniowa redakcyjna przygoda z Garminem nüvi 1390t zdaje się potwierdzać, że nawigacja samochodowa to świetny i niezwykle użyteczny gadżet, ale nic, absolutnie nic, nie zastąpi zdrowego rozsądku i umiejętności myślenia. Dodatkowo, zawsze warto mieć ze sobą dobry atlas samochodowy, który na bieżąco pozwala weryfikować decyzje urządzenia. Bo jakkolwiek „inteligentna” nawigacja by nie była, to jednak zdarzają się jej pomyłki. Czasem nawet dość zaskakujące…

Garmin nüvi 1390t to model, który debiutował na rynku w połowie 2009 roku. Niewielkie rozmiary, 122 x 75 x 16 mm, ekran 4.3 cala o rozdzielczości 480 x 272 pikseli i waga ok. 160 g sprawiają, że jest to urządzenie, które bez najmniejszego problemu można włożyć do kieszeni marynarki, kiedy wychodzimy z samochodu, nie martwiąc się, że będzie nam nadmiernie ciążyć. Elegancki i subtelny wygląd, solidna obudowa, czytelny wyświetlacz, który nawet w słoneczne dni nic nie traci ze swej przejrzystości, zapowiadają przyjemną i długotrwałą eksploatację. Tryb „Pieszego” z opcjonalnym oprogramowaniem mapowym CityXplorer™ zawiera opcje wykorzystania publicznych środków transportu przy planowaniu tras bez użycia samochodu.

W trybie „Mniej paliwa” urządzenie wykorzystuje opcję ecoRoute™. Funkcja ta wymaga konfiguracji ze strony użytkownika – wymagane jest wprowadzenie informacji o typie paliwa, którym zasilany jest nasz pojazd, cenie paliwa za litr, zużyciu paliwa w mieście oraz w czasie jazdy po autostradach. Na podstawie tych danych oraz danych zawartych w mapach cyfrowych, urządzenie zaplanuje taką trasę, którą przejechać będzie można najniższym kosztem. Dodatkowo ecoRoute posiada również funkcję raportowania zużycia paliwa, informuje o ilości zużytego paliwa oraz średnim spalaniu czy też orientacyjnej emisji spalin. Wbudowany moduł Bluetooth do bezprzewodowego połączenia urządzenia z telefonem w celu stworzenia zestawu głośnomówiącego okazuje się bardzo prosty w synchronizacji. Wewnątrz urządzenia zastosowano pamięć o pojemności 3.7 GB, z czego ponad 1.5 GB pozostaje do wykorzystania przez użytkownika. Pamięć tą można oczywiście rozszerzyć przez zastosowanie kart pamięci (microSD).

Uchwyt mocujący, tradycyjnie już w przypadku urządzeń Garmina, jest banalnie prosty, ale w swej prostocie, genialny. Bez najmniejszych problemów przymocujemy go do szyby auta, a ruchoma, obrotowa główka pozwoli ustawić optymalne położenie urządzenia. Przyssawka w bardzo mroźne dni potrafi się poluzować i odpaść z podszybia, dlatego zawsze przed zamontowaniem urządzenia warto sprawdzić jej stabilność.

Kabel zasilający podłączamy do gniazda zapalniczki i pod port znajdujący się na tylnej ściance urządzenia. Po pierwsze, trzon wkładany w gniazdo zapalniczki jest dość masywny i zabiera sporo miejsca (w niektórych modelach samochodów może utrudniać korzystanie np. z uchwytów na napoje). Pod drugie, sam kabel jest gruby i sztywny, przez co jego „ułożenie” w taki sposób, by nie zawadzał, jest problematyczne. Inna sprawa, to fakt, że kabel zasilający jest zintegrowany z odbiornikiem sygnałów systemu komunikatów drogowych TMC (Traffic Message Channel), w który wyposażono opisywany model Garmina (literka „t” za symbolem modelu oznacza, że sprzęt wyposażony jest w odbiornik komunikatów TMC). To z kolei sprawia, że z tego udogodnienia możemy korzystać tylko wtedy, gdy Garmin podłączony jest do zasilania. Wbudowana litowo – jonowa bateria pozwala pracować bez zasilania nie dłużej niż 4 godziny.

Komunikaty TMC dostępne są na wybranych obszarach Europy, stąd nie zawsze możliwe będzie ich odebranie. Jeśli urządzenie posiada możliwość odbioru tych danych, w trakcie nawigacji może ostrzegać kierowcę o czekających go utrudnieniach na drodze – korkach, robotach drogowych, wypadkach, itp., a także planować trasę z ominięciem tych miejsc.

Do niedawna odbiór komunikatów o utrudnieniach na drodze przy użyciu TMC nie był możliwy w Polsce. Od maja 2010 usługę taką oferuje firma Destia. Garmin podpisał umowę z Destią na dostarczanie komunikatów TMC, co czyni go jednym z dwóch producentów nawigacji, którzy realnie (a nie tylko w teorii) oferują odbiór komunikatów TMC na polskich drogach.

Uruchamiamy sprzęt. Zanim urządzenie „załaduje” wszystkie mapy i aplikacje mija jakieś 20 – 30 s, czyli niewiele. Wyszukiwanie satelitów także nie trwa dłużej niż kolejne 20 – 30 s. Zatem zazwyczaj w czasie mniejszym niż minuta odbiornik jest gotowy do pracy.

Zaletą urządzeń Garmina zawsze była prostota obsługi. Nie inaczej jest w przypadku modelu 1390t. Każdy, nawet nierozgarnięty technologicznie kierowca, bez problemu połapie się w Menu. Dotykowy ekran dzięki dużym ikonom obsługuje się bardzo przyjemnie i intuicyjnie. Wyszukiwanie adresów wg kodów pocztowych to fenomenalne rozwiązanie, które w Szkocji, gdzie sprzęt pokonał niespełna 1 000 km, prowadzi dokładnie pod drzwi wskazanego adresu. W Polsce działa to równie precyzyjnie, choć czasami zdarzają się przesunięcia geograficzne o kilka metrów.

A propos wyszukiwania – po wpisaniu wszystkich poszukiwanych parametrów danego adresu (kod pocztowy, ulica, numer domu) na ekranie nawigacji pojawia się mapka z zaznaczonym adresem oraz dużą tabliczką informacyjną. Moim zdaniem, zbyt dużą tabliczką, która przesłania mapę i nieco utrudnia „połapanie” się w topografii terenu.

Przystępując do opisu nawigacji samochodowej trzeba mieć świadomość, że sprzęt to jedno, a zainstalowana na nim mapa to drugie. Jakkolwiek doskonałym same w sobie urządzenie by nie było, bez dobrej mapy jego ocena i tak będzie mizerna. A że nasza część Europy nadal odrabia zaległości wynikające z uwarunkowań politycznych sprzed ponad 20 lat, precyzja wielu map nadal pozostawia wiele do życzenia.

Opisywany model wyposażony został w mapę City Navigator Europe NT 2011.20. W krajach Europy Zachodniej (m.in. Francja, Niemcy, Belgia, Holandia, Wielka Brytania) stopień pokrycia oraz dokładność mapy stoi na bardzo wysokim poziomie. Na dystansie 3 000 km urządzenie wraz z zainstalowaną mapą ani razu nie zawiodło – wszystkie drogi znajdowały się tam gdzie być powinny, ich numeracja oraz oznaczenie także pokrywało się z rzeczywistością. Nawet te najmniejsze, wiejskie dróżki.

Urządzenie posiadało zainstalowaną bazę fotoradarów „Cyclops” zapewniającą optymalne ostrzeganie o fotoradarach. Jak to działało w praktyce? Po pierwsze, system ostrzegał o zbliżaniu się do fotoradaru, a na dodatek informował o ograniczeniu prędkości w przestrzeni przed i tuż za fotoradarem w sposób dyskretny i nienachalny.

Garmin nüvi 1390t posiadał także aplikację informującą o ograniczeniach prędkości na głównych drogach Europy. O dziwo, funkcja ta sprawdzała się nadspodziewanie dobrze i precyzyjnie informowała o ograniczeniu na danej drodze z dokładnością do kilku metrów od znaku ograniczającego. Przy przekroczeniu dozwolonej prędkości wskazania bieżącej prędkości automatycznie podświetlane były na czerwono. Bardzo użyteczne rozwiązanie, które w starszych modelach Garmina niestety nie było dostępne.

Funkcje Asystenta pasa ruchu oraz Wypowiadania nazw ulic w czasie nawigowania po trasie okazywały się niezwykle przydatnymi i użytecznymi w gąszczu miejskich uliczek i rozwidleń autostradowych – przed zjazdem z autostrady, bądź w ulicznych korkach, urządzenie wizualnie informowało na jakim pasie powinniśmy się znaleźć przed następnym manewrem i informowało w jaką ulicę następnie skręcamy (np.: „skręć w prawo w Bydgoską”). Szczególnie zalety tej pierwszej funkcji docenimy w czasie przemierzania dużych węzłów drogowych (obwodnica Londynu, węzeł w okolicach belgijskiej Antwerpii, Zagłębie Ruhry na terenie Niemiec).


Obecność dróg w bazie danych urządzenia to jedna sprawa, inna to umiejętne z nich korzystanie. I tutaj niestety Garmin nüvi 1390t kilkakrotnie zawiódł. Nie tyle sam Garmin, co „mózg” mapy na nim zainstalowanej. Mimo wyraźnie zaznaczonej drogi gwarantującej tańszy, krótszy, wygodniejszy i szybszy dojazd do celu (m.in. autostrada, droga szybkiego ruchu), urządzenie próbowało prowadzić drogą o gorszej jakości lub trasą o wyższym stopniu natężenia ruchu (m.in. poboczną drogą zawierającą połączenie promowe, w innym przypadku przez centrum dużego miasta europejskiego zamiast obwodnicą, jeszcze innym razem pobocznymi drogami, których jakość na skutek bardzo trudnych warunków pogodowych pozostawiała wiele do życzenia i rodziła poważne wątpliwości co do jej bezpieczeństwa). Kilkakrotnie (dokładnie 3 – krotnie) zmuszeni byliśmy skorzystać z tradycyjnego atlasu drogowego, by zweryfikować wskazania urządzenia. Co prawda, nigdy nie zdarzyło się, by Garmin prowadził drogami, których nie było w rzeczywistości, były gruntowymi, lub nie gwarantowały dojazdu do celu (drogi ślepe, nieprzejezdne). Jednak nadrabianie kilkunastu kilometrów przez centrum miasta (Glasgow), oczekiwanie i dopłacanie do promu (Półwysep Ardnamurchan w Szkocji), czy też „tłuczenie się” po wiejskich drogach (trasa Piła – Poznań przez m. Byszki, start ul. Wawelska) do doznań przyjemnych nie należało.

Na terenie Polski istnieje także możliwość korzystania z programu GPMapa, który uchodzi za jeden z najlepszych programów nawigacyjnych dedykowanych dla obszaru Polski. Jednak zgodnie z informacją zawartą na oficjalnej stronie programu, www.gpmapa.pl, najnowsza aktualizacja programu, tj. wersja 2010.3, będzie ostatnią wersją tej mapy („Z wielką przykrością informujemy, że sprzedaż produktów z rodziny GPMapa będzie trwała tylko do 31 grudnia 2010 roku. Po tej dacie nie będą również dostępne aktualizacje tych produktów. Zachęcamy wszystkich dotychczasowych użytkowników GPMapy do zakupu jej ostatniej dostępnej wersji (2010.3), którą można zamówić w serwisie www.GPMapa.Excel24.pl Przyczyną zaprzestania aktualizacji produktów GPMapa jest brak licencji firmy GARMIN na jej dalszą produkcję. Ewentualne pytania dotyczące powodów takiej decyzji należy kierować do firmy: Garmin Polska Sp. z o.o.”).

Podsumowując, produktów idealnych nie ma i raczej nie należy się spodziewać, że takowe kiedykolwiek powstaną. Zresztą, gdyby takie istniały już teraz, jakie mielibyśmy powody, by kupować nowszy samochód, telewizor, telefon czy nawigację?

Garmin nüvi 1390t z pewnością idealny nie jest. Jednak z pewnością do ideału bardzo zbliżony. Dlatego szukając dobrego i sprawdzonego sprzętu nawigacyjnego w przystępnej cenie za racjonalne pieniądze, Garmin nüvi 1390t z pewnością powinien się znaleźć w kręgu zainteresowania.

 

Serdeczne podziękowania pod adresem firmy Garmin
za udostępnienie sprzętu do testu redakcyjnego
oraz pomoc w realizacji materiału.

 

Dodaj komentarz



SEO by AceSEF

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Allegro - największe aukcje internetowe, najniższe ceny! Kup i sprzedaj!
Reklama
     

Strony WWW