logo autotesty.net.pl


Hyundai Getz 1.1 GSI - miejski wszędołaz

W życiu chyba najtrudniej odbudować utracone dobre imię. Z pewnością koreańscy producenci, tacy jak Kia czy Hyundai, jeszcze dzisiaj pokutują za błędy popełnione przez Daewoo. W początkach nowego Millenium koreańska motoryzacja kojarzyła się nam, Polakom, głównie z Daewoo. A że polsko - koreański mariaż pt. Daewoo - FSO właśnie chylił się ku upadkowi nie były to najlepsze skojarzenia. Jednak od tego upadku upłynęło już niemało czasu i chyba nadszedł odpowiedni moment, by przewartościować swoją opinię na temat koreańskiej motoryzacji. Opisywany Hyundai Getz może posłużyć za całkiem przyzwoity przykład.


Hyundai Getz - geneza

Model trafił do produkcji w początkach 2002 roku. W ofercie znalazły się cztery wersje napędowe: trzy benzynowe (1.1, 1.3 i 1.6) oraz jedna wysokoprężna (1.5 CRDi). W listopadzie 2005 roku w salonach pojawiła się odmłodzona wersja Getza z odświeżoną ,,twarzą" i znacznymi modyfikacjami w jednostkach napędowych. Moc wersji wysokoprężnej wzrosła do 88 KM, a najsłabszy wariant 1.1 l legitymował się odtąd mocą 66 KM (wcześniej 62 KM). Wersja 1.3 l o mocy 82 KM została zastąpiona nowocześniejszą i dynamiczniejszą jednostką o pojemności 1.4 l i mocy niemal 100 KM (97 KM). Ponadto, producent zdecydował się wówczas na szczodrzejsze wyposażanie oferowanych aut oraz kosmetyczne zmiany w przedziale pasażerskim.

Hyundai Getz - anonimowy ideał...

Prezentowany egzemplarz to auto z końca 2007 roku napędzane najmniejszym silnikiem benzynowym o mocy 66 KM. Auto zostało zakupione w salonie Hyundaia i użytkowane jest przez niespełna 40-letnią panią domu. Przebieg auta wynoszący nieco ponad 28 tys. mil (niespełna 45 tys. km) to stosunkowo niewiele, by rzetelnie ocenić trwałość i niezawodność koreańskiej konstrukcji, ale z pewnością dający pewne wyobrażenie o zaletach i słabostkach hyundaiowskiego ,,malucha". Zatem zaczynamy...

Jeśli przy zakupie kierować by się tylko i wyłącznie względami estetycznymi, wówczas mały Getz stałby na straconej pozycji. Bo czym miałby imponować? Stonowaną, wręcz nudną karoseria, czy nijakim wnętrzem? Auto debiutowało w 2002 roku i już wówczas prezentowało się równie nowocześnie, co parowóz na tle francuskiego TGV. Jednak na szczęście braki stylistyczne producent wynagrodził funkcjonalnym i całkiem przestronnym wnętrzem.

Hyundai Getz - całkiem pojemne wnętrze

Hyundai Getz mierzy 3810 mm długości i 1665 mm szerokości. Biorąc pod uwagę przynależność klasową oraz miejski charakter auta wysokość niemal 1.5 m (1495 mm) sprawia, że niewielki przecież Getz jest jednym z wyższych aut w segmencie (Ibiza - 1440 mm, Polo - 1465 mm, Punto - 1480 mm). To z kolei przekłada się na całkiem przyzwoitą ilość miejsca w środku. Materiały wykończeniowe są adekwatne do wieku i segmentu, z którego Getz się wywodzi. Szare i czarne plastiki, nieporywająca tapicerka siedzeń i fotele, które nie są ani nadzwyczaj wygodne, ani też niewiarygodnie niewygodne. Dokładając do tego bardzo prostą i tradycyjną deskę rozdzielczą z czytelnymi wskaźnikami i ergonomicznie rozplanowanymi przyciskami otrzymujemy wnętrze auta, które ani nie zachwyca, ani też nie odpycha. Jest co najwyżej poprawne - ale chyba właśnie o to producentowi chodziło. Ogólnie Hyundai Getz to auto niewyróżniające się z tłumu, dyskretne, o stonowanej sylwetce i wnętrzu, ale przy tym wszystkim bardzo praktyczne, pojemne i przyjemne w eksploatacji.

Rozstaw osi wynoszący 2455 mm może nie czyni limuzyny z mieszczucha Hyundaia, ale z pewnością umożliwia w miarę komfortowe podróżowanie czterem dorosłym osobom. Dzięki wysokiemu nadwoziu nawet pasażerowie tylnych siedzeń nie powinni uskarżać się na deficyt miejsca nad głowami. Na stopy i kolana wysokim pasażerom może nieco brakować miejsca, ale nie można zapominać, że Getz to auto miejskie i jako takie powinno być oceniane. Na szerokość jest już nieco gorzej. Co prawda z przodu pasażerowie nie mają powodów do narzekań, jednak troje dorosłych podróżujących z tyłu będzie ich miało co niemiara. Na krótkim dystansie da się wytrzymać, jednak dłuższą podróż należy raczej planować maksymalnie w czteroosobowym składzie. Zresztą cztery osoby to i tak już zdecydowanie za dużo biorąc pod uwagę możliwości jednostki napędowej.

Hyundai Getz: silnik 1.1 - tylko dla cierpliwych!

Opisywany egzemplarz skrywał pod maską podstawowy silnik o pojemności 1.1 l i mocy 66 KM. Czterocylindrowa dwunastozaworowa jednostka napędowa to mało kłopotliwa w eksploatacji alternatywa przeznaczona raczej dla kierowców o spokojnym usposobieniu. Niewielka moc oraz niski maksymalny moment obrotowy o wartości zaledwie 96 Nm dostępny przy 3.2 tys. obr./min. sprawiają, że miejski Hyundai to auto, którym powinno się raczej podróżować po ulicach miast. W miejskich korkach, na zatłoczonych parkingach sprawdza się całkiem przyzwoicie i deficyt mocy nie jest aż nadto odczuwalny. Jednak, gdy tylko zdecydujemy się opuścić granice miasta i w czteroosobowym składzie z pakunkami w bagażniku wjedziemy na pierwszą lepsza drogę międzymiastową, wówczas poczujemy dreszczyk emocji. Przyzwoicie radzące sobie w miejskiej dżungli autko poza miastem staje się nieporadne i w polskich warunkach wręcz niebezpiecznie ociężałe. Producent nie obiecuje znakomitych osiągów (sprint do setki wg katalogu zajmuje ponad 15.5 s, a prędkość maksymalna to zaledwie 150 km/h), ale tez nie wspomina, że maksymalnie załadowany Getz traci resztki swojego wigoru. Wyprzedzanie staje się naprawdę uciążliwe, a wypełnienie PIT'a to wręcz przyjemność w porównaniu z wyprzedzaniem 18-metrowego tira.

Co innego, gdy autem poruszają się tylko dwie osoby. Wówczas Getz może i nie zachwyca dynamiką, ale też większe podmuchy wiatru aż tak bardzo nie ograniczają jego możliwości. A propos podmuchów - to, że Hyundai wystaje niemal 1.5 m ponad powierzchnię ziemi nie pozostaje bez echa - auto jest wyjątkowo wrażliwe na boczne podmuchy wiatru i na otwartej przestrzeni przy wyższych prędkościach należy zachować szczególną ostrożność.

Hyundai Getz to typowe auto miejskie. Niewielka pojemność silnika oraz stosunkowo niska masa sprawiają, iż auto nie rujnuje budżetu. W mieście spalanie oscyluje wokół 7 - 7.5 l na 100 km (przy włączonej klimatyzacji), choć przy maksymalnym wykorzystywaniu możliwości silnika spalanie może nawet wzrosnąć do 8.5 l na 100 km. W ruchu pozamiejskim przy umiarkowanych prędkościach i przestrzegając przepisów można uzyskać wynik zdecydowanie poniżej 6 l na 100 km. Zimą spalanie wzrasta o 0.5 l na 100 km.

Hyundai Getz 1.1 GSI - praktyczny, choć...

Przestrzeń bagażowa o pojemności ponad 250 litrów jak na auto miejskie to przyzwoity wynik. Dość foremny kształt i niezłe wykonanie to pierwsze, co rzuca się w oczy. Jednak, gdy przychodzi do pakowania walizek pojawiają się pewne niedogodności. Przede wszystkim otwór załadunkowy jest nieco za mały i utrudnia pakowanie bagaży. Druga sprawa to próg załadunku, który mógłby być niższy. Trzecia to... sama pojemność bagażnika - niektórzy użytkownicy sugerują, że kubatura podana przez producenta jest przesadzona przynajmniej o 20 litrów!

W ruchu miejskim najważniejsza jest widoczność. A z tą w przypadku Hyundaia Getza najlepiej nie jest. Doskwiera przede wszystkim szeroki słupek przedni, który znacząco ogranicza pole widzenia kierowcy. Także ,,pancerne" zabudowanie powierzchni wokół lusterek bocznych sprawia, że przestrzeń umykająca wzrokowi kierowcy jest zdecydowanie za duża.

Hyundai Getz - mały, a dość bezpieczny...

Obecnie produkowane auta mają to do siebie, że względy bezpieczeństwa pasażerów w ich przypadku są priorytetem. Nie inaczej było w przypadku Getza. Auto w teście zderzeniowym przeprowadzonym przez Euro-NCAP zdobyło 4 gwiazdki na 5 możliwych. W teście przeprowadzonym w 2004 roku uczestniczył model wyposażony w czołowe poduszki powietrzne, boczne poduszki powietrzne oraz poduszki kurtynowe. Z racji tego, iż elementy te nie są standardowym wyposażeniem wszystkich egzemplarzy wynik końcowy wersji uboższych jest nieco niższy. Jednak nie zmienia to faktu, że konstrukcja auta została dobrze przemyślana i skonstruowana. W przypadku zderzenia czołowego ryzyko poważnych obrażeń zostało oszacowane jako niewielkie. W przypadku zderzenia bocznego testowany Getz wyposażony był w poduszki boczne i kurtynowe, które wyraźnie zamortyzowały uderzenie i uchroniły manekina przed poważnymi obrażeniami. Jedyna niska nota w czasie testu zderzeniowego dotyczyła ochrony pieszych - w tym przypadku Getz otrzymał zaledwie 1 gwiazdkę, co jest równoznaczne z bardzo słabym wynikiem.

Hyundai Getz - na trasie...

W kwestii zawieszenia Koreańczycy nie wyskakiwali przed szereg. Zdecydowano się na rozwiązanie najtańsze i przypadku tego typu aut chyba najtrafniejsze. Z przodu mamy kolumnę MacPhersona, z tyłu standardowa belka skrętna. Efekt finalny spodoba się osobom ceniącym komfort podróży - Getz całkiem przyjemnie i sprawnie tłumi nierówności nawierzchni. Co prawda, w zakrętach przy wyższych prędkościach pojawia się tendencja do zbytniego wychylania się nadwozia. Jednak należy pamiętać, że Getz z założenia to ,,wozidełko" dla osób o spokojnym usposobieniu, którym taka charakterystyka powinna przypaść do gustu.

Hyundai Getz - przyjaciel (niewielkiej) rodziny

W codziennej eksploatacji Hyundai Getz to auto nieprzysparzające wielu problemów eksploatacyjnych. Właścicielka auta zwraca uwagę tylko na kiepskiej jakości plastiki, które nieprzyjemnie skrzypią i fotele, które mają nienajlepiej wyprofilowane boczki. Wpisy w książce serwisowej dotyczą tylko i wyłącznie rutynowych przeglądów i wymiany części wynikających z normalnej eksploatacji. Jednak opisywany egzemplarz to auto z 2007 roku z przebiegiem zaledwie 45 tys. km, który jest niewystarczający by ocenić trwałość auta.

Inni właściciele narzekają przede na osiągi najsłabszego silnika. W mieście jeszcze nie jest najgorzej, ale w trasie z kompletem pasażerów Hyundai traci resztki sił. Inna sprawa to fabryczny lakier, który w opinii wielu jest zbyt słaby i ulega uszkodzeniom przy najmniejszych uderzeniach kamyczków wylatujących spod kół mijanych samochodów. Także do skuteczności hamulców zgłaszane są pewne uwagi (podatność na fading, szybkie zużywanie się okładzin). Okazjonalnie pojawiają się problemy z jednostką sterującą pracą silnika oraz z pokładową elektroniką. Jednak żadna z wymienionych usterek nie ma charakteru specyficznej i notorycznie powtarzającej się we wszystkich egzemplarzach.

Nie tak dawno w salonach sprzedaży pojawił się następca Getza - model i20. i20 to auto o zdecydowanie nowocześniejszej sylwetce i nie tak anonimowe jak Getz. Jednak czy okaże się równie przyjemne w eksploatacji i niezawodne? Bo Hyundaiowi Getzowi można zarzucić wiele: brak charakteru, nudną stylistykę, słabe osiągi podstawowego silnika, czy kiepskie materiały wykończeniowe, ale w kwestii mechanicznej jest to jedno z lepiej wykonanych aut na rynku w tym segmencie. Eksploatacja Getza zasadniczo sprowadza się do wykonywania zalecanych przez producenta czynności serwisowych i wymiany elementów podlegających normalnemu zużyciu. Przed zakupem warto poświęcić trochę czasu na poszukiwania, bo wśród oferowanych aut znajdują się także egzemplarze bardzo bogato wyposażone.

 

DANE TECHNICZNE

Długość [mm] 3 810
Szerokość [mm] 1 665
Wysokość [mm] 1 495
Rozstaw osi {mm] 2 455
Masa [kg] 955
Poj. baku [l] 45
Poj. bagażnika. [cm3] 254
Poj. skok. [cm3] 1 086
Rodzaj [B/D] B
Układ/liczba cylindrów R/4
Moc [KM] 66
MMO [Nm/rpm] 96/3200
V max [km/h] 150
0-100 km/h [s] 15.6
ZUŻYCIE PALIWA
- miasto [l/100 km] 7.3
- trasa [l/100 km] 5.7
- średnie [l/100 km] 6.5
ZALETY

niezawodność

praktyczność

przestronność

stylistyka - nie porywa, ale też wolno się starzeje

całkiem pojemny bagażnik

WADY

jakość usług serwisowych

kiepskie materiały wykończeniowe

silnik 1.1, który poza miastem traci dech



 

Dodaj komentarz



SEO by AceSEF

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Allegro - największe aukcje internetowe, najniższe ceny! Kup i sprzedaj!
Reklama
     

Strony WWW