Peugeot 3008? Cóż to za nazwa? Toż to jakiś nijaki czterocyfrowy symbol, który absolutnie niczego nie wyjaśnia, a co więcej, niepotrzebnie komplikuje sprawę – 307, 308, 5008 czy 3008 – tyle symboli i bądź tu mądry co jest czym! Już niejednokrotnie zastanawiało mnie skąd pomysł na takie nazewnictwo wśród modeli Peugeota? Tym sposobem już za kilkanaście lat będziemy jeździć Peugeotami 200088 i 330064.
Być może Francuzi sporo nauczyli się od Niemców i Japończyków w kwestii jakości wykonania samochodów, ale spece od marketingu znad Sekwany raczej przespali korepetycje z nietuzinkowości. Dlatego przydałby im się kurs „nowatorskiego nazewnictwa” u ich włoskich kolegów po fachu. Giuletta, Sedici, Murcielago – to nazwy, które przynajmniej coś mówią o aucie. A Peugeot 3008?
Pomijając bezpłciową nazwę, Peugeot 3008 okazuje się bynajmniej nie nijakim autem. Bardzo ciekawa, zasługująca na miano „wyprzedzającej epokę”, stylistyka nadwozia idzie w parze z przyjemnie zaprojektowanym wnętrzem. Na pytanie „do jakiego segmentu zaliczyć najnowsze dzieło Peugeota?” doprawdy trudno znaleźć jednoznaczną odpowiedź. Bo niby ma on w sobie coś z wyzwolonego crossovera, rodzinnego minivana i praktycznego kombi, ale jednocześnie nie jest żadnym z nich choćby w połowie. Taka mieszanka, której nie sposób gdziekolwiek zaszufladkować. Być może w tym właśnie tkwi fenomen tego auta?
Peugeot 3008 - powiew świeżości
Gdy uskarżający się na zbyt krótką dobę pracowici Japończycy i chorobliwie precyzyjni Niemcy pracują nad rozlicznymi nowinkami technicznymi, które mają czynić życie bardziej komfortowym i bezpiecznym, Francuzi postawili na inną innowacyjność, innowacyjność „dla oka”. Od wielu już lat nad Sekwaną dojrzewają najbardziej niezwykłe i najbardziej przykuwające wzrok konstrukcje.
Przesycone dynamizmem, erotyzmem i swobodą linie nadwozia Peugeota 3008 sprawiają, że oczy i myśli mimowolnie zaczynają kołować wokół tego auta. Niemal jednobryłowa, kipiąca dynamizmem i „napompowana” sylwetka nowego Peugeota 3008 nie pozostawia złudzeń, że jest to auto pełne możliwości, przy tym także pełne sprzeczności. Z jednej strony masywne błotniki, pokaźne koła, dynamicznie nakreślony przód auta oraz opadającą już od słupka środkowego linia dachu wpisują się niemal książkowo w wizję auta sportowo – użytkowego. Jednakże brak napędu 4x4, mikry jak na crossovera prześwit (150 mm), niewielka powierzchnia szyb bocznych i ciężkawy „zadek” nijak wpisują się w filozofię auta o sportowo – turystycznych inklinacjach. Zatem może minivan?
Peugeot 3008 - minivan czy nie minivan?
Teoretycznie czemu nie, bo stawiając go w jednym rzędzie ze Sceniciem czy C-Maxem idealnie wpasuje się w to towarzystwo. Jednak zarówno podwójna klapa bagażnika z tyłu, z charakterystyczną ławeczką, jak i minimalistyczna liczba schowków we wnętrzu auta jakoś nie pasują do wizerunku auta rodzinnego, jakim bez wątpienia jest minivan. Zatem może kombi? Rzut oka wystarczy by stwierdzić, że to też nie to: Peugeot 3008 jest za długi, za szeroki, ale przede wszystkim za wysoki, jak na kombi. Zatem co?
Wnętrze także nijak pasuje do kombi, czy też minivana. Świetne, sportowo wyprofilowane fotele, mała liczba schowków, wystarczająca, choć na pewno nieporażająca ilość miejsca na nogi na tylnej kanapie, wysoka pozycja za kierownicą oraz wysoki tunel środkowy będący jednocześnie podłokietnikiem i pojemnym schowkiem (13.5 l), sprawiają, że najnowszy Peugeot to auto ukierunkowane głównie na kierowcę i komfort jego podróży. Zresztą, deska rozdzielcza całkowicie jemu podporządkowana, sprawia, że jakiekolwiek wątpliwości zostają w mig rozwiane. A propos deski rozdzielczej – doskonałe materiały wykończeniowe, fantastycznie wyglądające zegary, przełączniki niczym z kokpitu samolotów, podpórka niczym w najbardziej sportowych autach i wyposażenie jak z najbardziej luksusowych aut potwierdzają, że Peugeot 3008 chce być dla wymagającego kierowcy minivanem, crossoverem, kombi, dynamicznym sportowcem i luksusową limuzyną jednocześnie.
Jak na auto dla miłośnika dalekich podróży przystało, Peugeot 3008 może pochwalić się praktycznym i pojemnym kufrem. W kompaktowym modelu 308, który posłużył jako baza dla nowego 3008, standardowa pojemność wynosiła typowe dla tej klasy aut 350 l. W przypadku „napompowanego” brata, modelu 3008, w bagażniku udało się wygospodarować już 432 l. Zastąpienie koła zapasowego zestawem naprawczym pozwoliło wygospodarować dodatkowy schowek po podłogą bagażnika, który może służyć do przewożenia drobiazgów, które zwykle „walają się” bezmyślnie po bagażniku. Gdy i 430 l nie wystarcza, można dodatkowo powiększyć bagażnik do 512 l poprzez wyjęcie tejże podłogi.
Peugeot 3008 = 1425 kg i 110 KM - czy to wystarczy?
Pod maską pracować mogą dwie jednostki benzynowe, obie o pojemności 1.6 l i mocach 120 lub 156 KM, oraz trzy jednostki wysokoprężne. Spośród silników o zapłonie samoczynnym, 1.6 HDI i 2.0 HDi, najpopularniejszym okazuje się najsłabszy motor o pojemności 1.6 l i mocy 110 KM. Bazowa jednostka HDI, tradycyjnie już dla koncernu PSA, odznacza się aksamitną i przyjemną dla ucha pracą. Klekot charakterystyczny dla innych jednostek wysokoprężnych w przypadku tej jednostki niemal nie występuje, a dzięki dobremu wygłuszeniu przedziału pasażerskiego nawet dynamiczna jazda nie zmusza do podnoszenia głosu podczas rozmowy.
Biorąc pod uwagę masę własną auta (ponad 1400 kg) oraz gabaryty, moc 110 KM nie wydaje się być przesadnie imponującą. I faktycznie tak też jest w praktyce – auto rozpędza się do 100 km/h w ponad 12 s, a prędkość maksymalna wynosi 180 km/h. Niby nie są to wartości najgorsze, choć subiektywnie, podczas jazdy, te 12 s do „setki” w tym Peugeocie zdają się trwać wiecznie.
Mała pojemność i niewygórowana moc teoretycznie powinny sprawić, że Peugeot 3008 zadowoli się umiarkowanymi, w znaczeniu niewielkimi, ilościami paliwa. Fakt, przy spokojnej pozamiejskiej jeździe, przy prędkości do 90 km/h, auto potrzebuje zaledwie 5 l oleju napędowego na każde 100 km. Jednak już nieznacznie mocniejsze wciśnięcie pedału gazu (110 – 120 km/h) sprawia, że wynik wzrasta o ponad 2 l na każde 100 km. Co więcej, w ruchu miejskim można zapomnieć o deklarowanych przez producenta 6.5 l na każde 100 km. Wynik na poziomie 8 – 8.5, a przy dynamicznej jeździe nawet 9.5 l, na każde 100 km to wartości zdecydowanie bliższe prawdzie. Dość dużo biorąc pod uwagę tylko przeciętne osiągi auta.
Peugeot 3008 - innowacyjność w cenie...
Cena? Jakiekolwiek rozmyślania można zacząć, gdy dysponuje się przynajmniej 82 tys. PLN, bo właśnie tyle, 82 100 PLN, kosztuje Peugeot 3008 w wersji Trendy, napędzany najsłabszym wysokoprężnym silnikiem o mocy 110 KM. To niemało, ale nie sposób pominąć faktu, że wyposażenie, zarówno z zakresu komfortu jak i bezpieczeństwa podróży, już w tej wersji jest imponujące: poduszki powietrzne czołowe, boczne i kurtynowe, ABS z EBD, inteligentny ASR i ESP, klimatyzacja, zestaw audio, skórzana kierownica i wiele innych. Najdroższa w cenniku, wersja Premium, napędzana wysokoprężnym silnikiem o pojemności 2.0 l i mocy 163 KM sprpezężonym z automatyczną skrzynią biegów to już wydatek niemal 110 tys. PLN. A i to nie koniec, bo lista opcji swoim rozmachem może naprawdę zafascynować. Szkoda, że o cenie tego samego powiedzieć nie można…
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Szukasz auta? Takiego jak w materiale? Może innego? Sam nie do końca wiesz jakiego?
Napisz do nas - z przyjemnością doradzimy Ci w zakupie!
| « poprzednia | następna » |
|---|





