Jednym z podstawowych szkoleń, jakim powinni być poddawani kandydaci na kierowców jest szkolenie uczące co należy zrobić w sytuacji kryzysowej, czyli jak udzielić pierwszej pomocy poszkodowanym. Owszem, w kursie na prawo jazdy przewidziano zajęcia z pierwszej pomocy, jednak czas jaki się temu poświęca jest zdecydowanie niewystarczający. Umysł ludzki to narzędzie
wszechmocne, jednak posiadające pewne ograniczenia. Czynności, które nie są systematycznie powtarzane i utrwalane stają się dla naszego umysłu mgliste, by w końcu zaniknąć. Podobnie jest z kursem pierwszej pomocy. Każdy z nas kiedyś go odbył, ale czy każdy dokładnie pamięta sekwencję działań, jaką należy wykonać w czasie udzielania pierwszej pomocy? Każdy indywidualnie powinien zadać sobie pytanie: Czy wiedzę, którą zdobyłem kilka miesięcy (lub nawet lat) temu byłbym w stanie wykorzystać w sytuacji kryzysowej, kiedy liczy się każda sekunda? Czy wiedziałbym co zrobić, by komuś pomóc a nie zaszkodzić, by działać w taki sposób, by nie tracić cennego czasu?
Podstawowa zasada w czasie udzielania pierwszej pomocy mówi: „przede wszystkim - nie szkodzić!”. I nie chodzi tutaj tylko o poszkodowanego, ale także o udzielającego pierwszej pomocy. Jeśli udzielający pomocy nie posiada na wyposażeniu swojej apteczki odzieży ochronnej (rękawiczek, maski do wykonywania
pierwszej pomocy), wówczas powinien zastanowić się nad wchodzeniem w kontakt z wydzielinami poszkodowanego (krew). Zawsze w myśl zasady „przede wszystkim - nie szkodzić”. Jednak nie oznacza to, że ma rezygnować z udzielenia pierwszej pomocy. Art. 162 Kodeksu karnego mówi: „Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.” Zatem udzielenie pierwszej pomocy poszkodowanemu to nie tylko nasz moralny obowiązek, lecz także nakaz usankcjonowany przez konkretne przepisy.
Głównym zadaniem udzielającego pierwszej pomocy jest „utrzymanie przy życiu poszkodowanego i nie dopuszczenie do powstania dalszych powikłań do chwili przybycia lekarza bądź karetki pogotowia ratunkowego”. Kolejność wykonywania działań przedstawia się następująco:
1. Zabezpieczyć teren – upewnić się czy wszyscy poszkodowani i świadkowie zdarzenia są bezpieczni;
2. Wstępne ocenienie stanu przytomności poszkodowanego poprzez delikatne potrząśnięcie za ramiona poszkodowanego i zadanie prostego „Tak/Nie” pytania, np.: „Czy wszystko porządku?”, „Słyszysz mnie?”:
- Jeśli poszkodowany jest przytomny i masz z nim kontakt, wówczas pozostaw go w zastanej pozycji (o ile nie zagraża to jego bezpieczeństwu), dowiedz się jak się czuje, co go boli, czy potrzebuje pomocy. Regularnie oceniaj stan poszkodowanego.
- Jeśli poszkodowany nie reaguje:
- Zawołaj głośno o pomoc
- Przewróć poszkodowanego na plecy oraz udrożnij jego drogi oddechowe poprzez odgięcie głowy do tyłu i uniesienie żuchwy (jedną dłoń delikatnie kładziesz na czole poszkodowanego i odginasz głowę do tyłu, kciuk i palec wskazujący tej dłoni powinien być w stanie zatkać nos poszkodowanego na wypadek konieczności wykonania oddechów ratunkowych; opuszkami palców drugiej dłoni unosisz żuchwę poszkodowanego w celu udrożnienia dróg oddechowych)
3. Utrzymując drożność dróg oddechowych (nie zabieraj dłoni z czoła oraz z żuchwy) sprawdź prawidłowy oddech poszkodowanego:
- Obserwuj ruchy klatki piersiowej
- Nasłuchuj przy ustach poszkodowanego szmerów oddechowych
- Przyłóż swój policzek na odległość ok. 1 cm do ust poszkodowanego i staraj się wyczuć ruch powietrza.
- Na wykonanie tych 3 czynności przeznacz nie więcej niż 10 sek.
4. Jeżeli oddech jest prawidłowy ułóż poszkodowanego w pozycji bezpiecznej oraz wezwij pomoc. Cały czas obserwuj stan poszkodowanego.

5. Jeżeli oddech nie jest prawidłowy (lub go brak):
Mózg ludzki wymaga nieustannego dostarczania tlenu. Już w kilka sekund po ustaniu akcji oddechowej komórki mózgowe zaczynają obumierać. Dlatego tak ważnym jest jak najszybsze przywrócenie akcji oddechowej.
- Wezwij pomoc. Zadzwoń po pogotowie i spokojnie przedstaw obraz sytuacji. Odpowiadaj spokojnie i precyzyjnie na pytania dyspozytora. Od twojego spokoju i precyzji dostarczonych informacji zależy sprawność przeprowadzenia akcji ratunkowej.
- Następnie uklęknij obok poszkodowanego
- Ułóż nadgarstek jednej ręki na środku nieosłoniętej odzieżą klatki piersiowej poszkodowanego (w okolicach mostka)
- Ułóż nadgarstek drugiej ręki na wcześniej ułożonym nadgarstku
- Spleć palce obu dłoni (ułożenie nadgarstków na wysokości mostka powinno zapobiec połamaniu żeber poszkodowanemu)
- Uciski wykonuj na wyprostowanych ramionach, prostopadłych do mostka, na głębokość 4-5 cm
- Wykonaj ok. 30 ucisków (ucisk + zwolnienie ucisku)

- Udrożnij drogi oddechowe (odchyl głowę + unieś żuchwę poszkodowanego – sposób opisany powyżej)
- Utrzymując drożność dróg oddechowych zaciśnij skrzydełka nosa (za pomocą palca wskazującego i kciuka dłoni umieszczonej na czole), weź normalny wdech i obejmij szczelnie usta poszkodowanego swoimi ustami. Wdmuchuj spokojnie powietrze do ust poszkodowanego przez ok. 1 sek. Obserwuj ruchy klatki piersiowej (czy się unosi, czy opada). Wykonaj dwa wdechy powietrza do ust poszkodowanego (pamiętając o utrzymywaniu drożności dróg oddechowych). Następnie ułóż dłonie na mostku (w sposób opisany powyżej) i wykonaj kolejnych 30 uciśnięć.
- Kontynuuj uciskanie klatki piersiowej i wdechy w cyklach 30:2
- Sprawdzaj stan poszkodowanego. Jeśli mimo prowadzonej akcji klatka piersiowa poszkodowanego pozostaje nieruchoma, sprawdź jeszcze raz drożność dróg oddechowych (upewnij się, że w jamie ustnej poszkodowanego nie ma ciał obcych).
- Jeśli z jakichś powodów nie chcesz wykonywać oddechów ratowniczych, możesz zastosować same uciśnięcia klatki piersiowej. Wykonuj je nieustannie, z częstotliwością ok. 100 uciśnięć na minutę.
- Kontynuuj resuscytację do momentu przywrócenia prawidłowego oddechu lub do momentu przybycia wykwalifikowanych służb medycznych i przejęcia akcji ratunkowej przez nie.
Przede wszystkim nie należy się bać udzielania pierwszej pomocy. Złamanie komuś żeber poprzez nieumiejętne uciskanie klatki piersiowej nie jest problemem. Żebra są kośćmi i się zrosną. Mózg jest tkanką, która bez tlenu bardzo szybko umiera. Dlatego nie należy obawiać się udzielania pierwszej pomocy - można komuś uratować życie…
| « poprzednia | następna » |
|---|









