logo autotesty.net.pl


Piłeś - nie jedź

Piłeś – nie jedź!!! Maksyma stara jak świat i powtarzana jak mantra przez wszystkich dookoła. Często prawda tak oczywista, że wręcz zapominana. Wydaje się rzeczą naturalną, że po alkoholu nie prowadzi się pojazdów mechanicznych kołowych, w tym także roweru. Jednak jak pokazują policyjne statystyki, szczególnie te publikowane po „długich wakacyjnych weekendach” , nie wszyscy są świadomi zagrożeń, jakie niesie ze sobą ignorowanie tych trzech słów. Piłeś – nie jedź. Niemal każdy na ulicy zapytany o opinię na temat spożywania alkoholu i prowadzenia pojazdu odpowie, iż jest to działanie nierozsądne i zdecydowanie niewskazane. Jednak, jak mawiał Anatol France: „W naturze człowieka leży rozsądne myślenie i nielogiczne działanie”.
Wiele mówi się o tym, że alkohol szkodzi i zdecydowanie nie idzie w parze z prowadzeniem pojazdów mechanicznych. Jednak co takiego dzieje się z organizmem ludzkim po wypiciu alkoholu, że należy trzymać się z dala od kierownicy? Co powoduje, że kochane przez nas „cztery kółka” stają się … narzędziem zbrodni? W jaki sposób alkohol rozprzestrzenia się po organizmie ludzkim, i na jakie jego struktury wpływa? W jaki sposób negatywnie oddziałuje na organizm i sprawia, że zdolność prowadzenia pojazdów mechanicznych jest silnie ograniczona?

ALKOHOL = TRUCIZNA!!!

Przede wszystkim alkohol jest trucizną! Niezaprzeczalnie. Niepodważalnie. Bezdyskusyjnie. Trucizną! Nie ważne co mówią najnowsze badania na temat pozytywnego wpływu niewielkich ilości alkoholu na organizm ludzki - skład chemiczny jest zawsze ten sam. Czy to piwo, czy też wódka, wytworne wino czy koniak – wszystkie one bez wyjątku zawierają w sobie alkohol etylowy (C2H5OH), który jest trucizną. O słuszności stawianych tez na temat leczniczych właściwości alkoholu na łamach AutoTestów dywagować nie będziemy. Na temat jego negatywnego wpływu na zdolność prowadzenia pojazdów mechanicznych – no i owszem.

Każdy napój alkoholowy zawiera w sobie pewne ilości alkoholu etylowego. Ten węglowodór nasycony (alkan) o wzorze chemicznym C2H5OH to bezbarwna, łatwopalna ciecz o ostrym zapachu i piekącym smaku. Wykazuje zdolność niemal błyskawicznego wchłaniania się do krwioobiegu organizmu ludzkiego. Po spożyciu dwóch kieliszków wódki 50% alkoholu zostaje wchłonięte z żołądka do krwioobiegu w czasie mniejszym niż 15 minut.

Alkohol etylowy będący podstawowym składnikiem wszystkich napojów alkoholowych jest depresantem, tzn. substancją spowalniającą aktywność ośrodkowego układu nerwowego poprzez wydłużenie czasu wędrówki impulsów nerwowych wzdłuż włókien nerwowych. Ponadto, wpływa na prędkość rozprzestrzeniania się przekaźników chemicznych pomiędzy poszczególnymi komórkami organizmu. Co to oznacza w praktyce? Wypieranie cząsteczek wody otaczających komórki nerwowe wpływa na ograniczenie prędkości rozprzestrzeniania się naładowanych elektrycznie atomów, co z kolei warunkuje sprawne przekazywanie informacji pomiędzy włóknami nerwowymi. Bezpośrednią konsekwencją ingerencji w ruch impulsów nerwowych jest spowolnienie reakcji wynikające z rozluźnienia i silnego odprężenia.

DZIAŁANIE ALKOHOLU...

Działanie alkoholu etylowego na organizm ludzki jest złożone i wielotorowe. W zasadzie alkohol wpływa na niemal wszystkie zmysły, poczynając od wzroku, słuchu, równowagi, na dotyku i smaku kończąc.

Zmieniając gęstość tkanki oraz płynów w uchu wewnętrznym powoduje wyraźne zaburzenia równowagi. Człowiek po spożyciu dużych ilości alkoholu ma ogromne problemy z utrzymaniem ciała w stanie równowagi. Na skutek zaburzenia homeostazy ośrodka równowagi zaczyna zataczać się i traci zdolność koordynacji ruchowej.

Alkohol etylowy, jako substancja chemiczna, wpływa na przyspieszenie akcji serca – podnosi ciśnienie krwi. To z kolei powoduje uczucie podwyższonej ciepłoty organizmu. Nic z tych rzeczy!. Jednym z metabolitów procesu rozkładu alkoholu etylowego przez układ enzymatyczny ustroju ludzkiego jest aldehyd octowy. Substancja ta w sposób wyraźny wpływa na rozszerzanie naczyń krwionośnych organizmu. Większa powierzchnia styczna naczyń krwionośnych z otaczającym środowiskiem powoduje, że organizm ludzki szybciej się wychładza i traci ciepłotę ciała. Zatem prawdą jest, że alkohol przyspiesza tętno i podnosi ciśnienie krwi. Jednak mitem, iż podnosi ciepłotę ciała – jego działanie jest wręcz odwrotne.

KOBIETY A ALKOHOL...

Powszechnie uważa się, iż kobiety gorzej tolerują alkohol niż mężczyźni. No i owszem. Ciało, ustrój i układ enzymatyczny mężczyzny został lepiej przystosowany do procesu metabolizowania alkoholu etylowego do aldehydu octowego w procesie fermentacji alkoholowej. Wynika to z większej zawartości enzymu ADH - dehydrogenazy alkoholowej, katalizującej proces przekształcania alkoholu etylowego w aldehyd octowy, w żołądku mężczyzny niż kobiety. Aldehyd octowy to z kolei substancja zdecydowanie bardziej toksyczna od alkoholu etylowego, odpowiedzialna u osób spożywających nadmierne ilości alkoholu za „kaca”.

Proces usuwania alkoholu etylowego z organizmu ludzkiego nadzorowany jest przede wszystkim przez dwa organy: wątrobę (w hepatocytach) oraz nerki. Dodatkowo niewielki odsetek spożytego alkoholu wydalany jest drogą oddechową oraz przez skórę. Nadmierne spożywanie alkoholu uszkadza komórki wątrobowe i w konsekwencji może prowadzić do trwałej niewydolności tego organu – marskości wątroby.

Nerki pracują między innymi pod wpływem impulsów chemicznych przekazywanych przez przysadkę mózgową za pomocą hormonu - wazopresyny. Wazopresyna to hormon pobudzający nerki do oszczędnej gospodarki wodnej w ustroju ludzkim. Co to oznacza w praktyce – wazopresyna stymuluje pracę absorpcyjną nerek mającą na celu zatrzymanie w organizmie jak najwięcej wody. Alkohol etylowy fizycznie zmniejsza zawartość hormonu – wazopresyny – w organizmie ludzkim, a co za tym idzie, hamuje resorpcję zwrotną wody przez nerki. W konsekwencji spożywanie alkoholu prowadzi do rozrzutnej gospodarki wodnej ustroju – wypicie 250 ml wina powoduje „utracenie” 500 ml wody.

PIŁEŚ - NIE SIADAJ ZA "KÓŁKO" PRZEZ KILKANAŚCIE GODZIN!!!

Statystyki poweekendowe dotyczące liczby zatrzymanych pijanych kierowców są zatrważające. Jednak najbardziej niepokojąca jest niewiedza i nonszalancja wielu kierowców. Otóż wychodzą oni z założenia, że 6 godzin po obficie zakrapianej alkoholem imprezie wystarczy, by wyeliminować całkowicie alkohol z organizmu ludzkiego. Otóż nie do końca. Każdy organizm jest inny i w innym tempie metabolizuje spożyty alkohol. Jednak statystycznie przyjmuje się, że usunięcie 0,1‰ alkoholu z krwi zajmuje średnio 60 min. Przyjmując, że po jednym piwie (500 ml) ilość alkoholu we krwi wynosi 0,5‰, wobec powyższego po imprezie, na której wypiło się 3 piwa nie powinno się siadać za kierownicę przynajmniej przez … 15 godzin!!! Wielu pewnie w tym momencie nie uwierzy – cóż, chciałoby się powiedzieć: „ich sprawa”. Ale czy na pewno?

O zaletach i wadach alkoholu można mówić wiele. Jednak bezwzględnie należy trzymać się z dala od „czterech kółek” po spożyciu nawet niewielkiej ilości alkoholu. Nie ze względu na panujące przepisy – ze względu na dobro własne, rodziny i otoczenia.

PIŁEŚ - NIE JEDŹ!!!

 

Dodaj komentarz



SEO by AceSEF

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Allegro - największe aukcje internetowe, najniższe ceny! Kup i sprzedaj!
Reklama
     

Strony WWW