Niemal każdy prospekt samochodowy w pierwszym bądź drugim wierszu opisującym silnik samochodu podaje wartość tego parametru. Czym jest pojemność skokowa i jaki jest jej wpływ na funkcjonowanie silnika spalinowego? Pojemnością skokową silnika nazywa się różnicę pomiędzy minimalną a maksymalną objętością cylindra. W przypadku kilku cylindrów pod uwagę
brana jest sumaryczna ich pojemność.
Pojemność poszczególnych cylindrów oblicza się mnożąc pole powierzchni przekroju poprzecznego cylindra przez skok tłoka. W projektowanych silnika spalinowych bardzo istotnym parametrem jest stosunek skoku tłoka do średnicy cylindra oraz relacja promienia wykorbienia do długości korbowodu. Pierwsza zależność warunkuje podstawowe właściwości silnika, tj.: wysokość, długość, masę oraz prędkość poruszania się tłoka. Obecnie projektowane silniki charakteryzują się proporcją skoku tłoka do średnicy cylindra na poziomie 0,85 - 1,00. Mniejszy skok tłoka, a tym samym niższa prędkość jego poruszania się w cylindrze, wpływają pozytywnie na żywotność jednostki napędowej i wydłużają okresy międzynaprawcze.
Pojemność skokowa silników współczesnych aut
Rozpiętość pojemności skokowych obecnie produkowanych samochodów waha się w bardzo szerokich granicach, od kilkuset cm3 w klasie samochodów miejskich do kilku litrów w przypadku amerykańskich muscle cars. Parametr ten jest kluczowym czynnikiem wpływającym na ekonomikę eksploatacji samochodu. Uogólniając, wraz ze wzrostem pojemności skokowej silnika wzrasta zużycie paliwa. W przypadku samochodów bardzo małych, o niewielkich silnikach, średnie spalanie może oscylować wokół 5-6 litrów / 100 km. W przypadku samochodów klasy średniej o pojemności ok. 2 l średnie spalanie utrzymywane jest na poziomie 7,5-9 l / 100 km. Natomiast owiane legendą amerykańskie muscle cars, czy też tak popularne na tamtejszym rynku pickupy, nie znają granic jeśli chodzi o apetyt na coraz droższe paliwo. Ich średnie spalanie może wynosić nawet 20 - 25 l / 100 km, a czasem nawet więcej.
Galopujące ceny paliw oraz wizja kurczących się zapasów ropy naftowej, spowodowały że producenci aut zaczęli poszukiwać źródeł oszczędności, rozwiązań obniżających konsumpcję ,,czarnego złota".
Coraz popularniejszym trendem jest downsizing. Polega on na zmniejszaniu pojemności skokowej silników i rekompensowaniu ubytków mocy z tego wynikających turbosprężarką. Przykładem jest linia silników lansowana przez koncern VW we wszystkich swoich markach. Jeszcze kilka lat temu żaden z producentów nie odważyłby się zaimplementować silnika o pojemności skokowej 1,4 l do auta klasy średniej. Dziś, w dobie ,,kryzysu paliwowego", jednostka 1,4 TSI w VW Passacie już nie dziwi. I co najważniejsze, nie przynosi hańby jego posiadaczowi. Moc grubo ponad 120 KM w zupełności wystarczy by auto dynamicznie przyspieszało i nie było zawalidrogą. Zastosowanie turbosprężarki przyczyniło się także do poprawienia charakterystyki jednostki, w której maksymalny moment obrotowy dostępny już jest poniżej 2 tys. obr./min. Jak widać - same korzyści: spalanie jak w aucie z silnikiem 1,4 l a dynamika jak w aucie z silnikiem dwulitrowym. Czego chcieć więcej - może niższych cen paliw;-)
| « poprzednia |
|---|








Komentarze