„Nawet najlepsze rzeczy można poprawić. Dlatego we wszystkim, co robimy, zmierzamy do ciągłych udoskonaleń. To nie jest motto, hasło, które wieszamy na ścianie po to, by już wkrótce o nim zapomnieć. Po prostu taki mamy system pracy. Nazywamy to „kaizen”, co oznacza „ciągłe doskonalenie” i jest podstawą wszelkich naszych działań w dążeniu do najwyższej jakości.” Pierwszych pięć zdań
folderu reklamowego SUV-a Toyoty zdaje się być odpowiedzią na ostatnio narosłe zamieszanie wokół japońskiego koncernu. Wielu wróży Toyocie rychły upadek. Pojawiają się komentarze, że japoński koncern po takim ciosie, po takiej „wpadce” już się nie podniesie. Wielu obwieszcza, że już nie wsiądzie do aut tej marki, bo się po prostu boi. Jednak jak rzekł Roosevelt „błędów nie popełnia tylko ten, kto nic nie robi”…
|
PREKURSOR SEGMENTU SUVRAV4 to prekursor niezwykle popularnego w Europie Zachodniej segmentu SUV-ów. Gdy wraz z żoną odbywałem jazdy testowe tym czarnym, błyszczącym niczym poranna rosa na źdźble trawy autem, oboje się w nim zakochaliśmy. Masywny SUV z dwulitrową benzynową 158-konną jednostką napędową pod maską, na dodatek zestawioną z najnowszym dziełem japońskiego koncernu, siedmiobiegową skrzynią Multidrive S, uwodzi. Szczególnie kobiety. Dagmara, moja małżonka, była pod niebywałym wrażeniem. Na co dzień motoryzacja i samochody interesują ją tyle, co rdzennego Aborygena wybory parlamentarne w Rumunii. Jednak w przypadku RAV4 żywiołowo i entuzjastycznie reagowała na każdy kilometr przemierzony tym autem. Dlaczego? Na pytanie co najbardziej urzekło ją w tym aucie odpowiedziała: „to fajne koło zapasowe na klapie bagażnika. I to poczucie bezpieczeństwa.”J No właśnie, co takiego to auto ma w sobie, że urzeka przedstawicielki płci pięknej? Bo jeśli się nad tym głębiej zastanowić i przeprowadzić sondę to okaże się, że przynajmniej 70% nowych „rafek” trafia w ręce płci pięknej! Dlaczego? Odpowiedź wcale nie jest taka jednoznaczna. Przede wszystkim przeważająca większość kobiet pragnie bezpieczeństwa. Duży, masywnie wyglądający, postawiony na potężnych kołach samochód siłą rzeczy kojarzy się z bezpieczeństwem. Jeśli dodać do tego wspomniane „fajne koło zapasowe”, osłonę przedniego zderzaka i stopnie boczne (w pakiecie Adventure) oraz wszechobecne hasło „napęd na cztery koła”, wówczas niemal każda przedstawicielka płci pięknej zapragnie stać się posiadaczką takiego „all inclusive jeepa” na czterech kołach. Toyota rozpoczęła erę „rafki” niemal 16 lat temu. Początkowo rynek dość sceptycznie odniósł się do auta, które udawało terenówkę, ale w prawdziwie ekstremalnych warunkach terenowych okazywało się równie nieporadne jak pierwszoklasista na inauguracji roku szkolnego. Jednak era aut nietuzinkowych i oryginalnych właśnie się rozpoczynała. RAV4, jak pokazała historia i statystyki sprzedaży, okazała się tym, czego europejscy i amerykańscy klienci podświadomie pragnęli. Boom na SUV-y trwa nadal i obecnie niemal każdy liczący się gracz na rynku ma swojego przedstawiciela w tym segmencie. CIĄGLE ATRAKCYJNAStylistycznie RAV4 prezentuje się nadal świeżo i atrakcyjnie. W marcu, podczas salonu samochodowego w Genewie, zaprezentowano odświeżoną wersję SUV-a Toyoty. Jednak z racji tego, iż jazdy testowe odbywały się pod koniec lutego, otrzymaliśmy do testu auto sprzed liftingu. Pierwsze wrażenia? Jak najbardziej pozytywne. RAV4 to niezwykle popularny bywalec europejskich dróg, więc wygląd zewnętrzny już tak nie zaskakuje. Jednak auto nadal prezentuje się dość świeżo i atrakcyjnie. Szczególnie ze wspomnianym wcześniej pakietem Adventure. Chromowany wlot powietrza z pokaźnym logo, okazałe 17-calowe felgi, agresywne jak na Toyotę przetłoczenia na masce, napompowana sylweta zwężająca się ku górze, opadająca linia dachu, relingi dachowe, subtelny spojler nad tylną szybą opatrzony dyskretnym światłem „STOP”, ciekawie narysowane lampy tylne i to sławetne koło zapasowe na klapie bagażnika sprawiają, że SUV Toyoty prezentuje się dostojnie i jak rasowa terenówka. Kobiety to lubią. Zresztą faceci nie inaczej. Filozofia koncepcji SUV w najlepszym wydaniu… SUV - ROZWAŻANIA EGZYSTENCJONALNE...Spoglądając na to auto mam nieco mieszane uczucia. I nie chodzi tu o sam wygląd, bo ten jest całkiem w porządku. Co więcej, wydaje mi się, iż stylistom Toyoty udało się skonstruować auto, które ani nie chwyta za serce, ani tez nie wieje nudą. Coś, co zadowoli jednocześnie wszystkich, ale też nikogo nie chwyci za serce i nie ściśnie, jak np. Alfa Romeo 159 czy Porsche Panamera, zupełnie inna liga. W przypadku RAV4 raczej chodzi mi o filozofię koncernu, zresztą nie tylko Toyoty, ale i całej plejady konstruktorów z VW, BMW, Mercedesem i Kią na czele w zakresie konstruowania aut „pseudoterenowych”. Całe założenie koncepcji SUV-a wydaje mi się troszkę bez sensu… Po co auto, które 97% swojego żywota spędzi w mieście bądź też na autostradzie wyposażać w napęd 4x4, wygląd terenówki i cały arsenał „pseudoterenowych” dodatków, skoro jednym z największych wyzwań tego typu aut będzie… podjazd pod wysoki krawężnik. w tej kwestii mój pragmatyzm bierze zdecydowanie górę… Wracając do tematu, zewnętrznie RAV4 mniej lub bardziej, ale jednak przekonuje do siebie. Czas by zająć miejsce za kierownicą. I tutaj pewne zaskoczenie: o ile jakość wykonania i wizualny odbiór wnętrza stoi na bardzo wysokim poziomie, o tyle zastosowane materiały, bardzo twarde, wyraźnie rozczarowują. Twardy plastik deski rozdzielczej wręcz razi swoją topornością i każe się zastanowić z czego ten fakt wynika. Być może, tak jak w przypadku innych aut japońskich producentów produkowanych w tym właśnie kraju, z wymogów ochrony środowiska, które nakładają na producenta wymóg stosowania tworzyw sztucznych nadających się całkowicie do recyclingu? Być może tak, ale nie zmienia to faktu, że w aucie tego typu, za ponad 100 tys. PLN, nabywca życzyłby sobie przyjemniejszych w dotyku materiałów wykończeniowych. TWARDZIEL...
W zawieszeniu przednim zastosowano kolumny MacPhersona z przeprojektowanymi sprężynami śrubowymi, dolnym wahaczem i amortyzatorami w celu zapewnienia lepszej kierowalności i komfortu jazdy. Zawieszenie tylne to układ podwójnych wahaczy wleczonych, który odpowiada za optymalne trzymanie się kół tylnej osi na każdym rodzaju nawierzchni. Zatem jak ta konfiguracja sprawdza się w praktyce? Można by rzec optymalnie. Auto ani przesadnie się nie wychyla na szybko pokonywanych zakrętach, ani też nie dobija na większych nierównościach czy wręcz dziurach. Także koleiny nie robią na nim aż tak dużego wrażenia, choć nie da się ukryć, że są one odczuwalne, szczególnie przy zmianie pasa ruchu, kiedy to auto potrafi nieco zakołysać. 2.0 VALVEMATIC + MULTIDRIVE S = ...Pod maską testowanego modelu pracowała benzynowa jednostka o pojemności dwóch litrów i mocy 158 KM. Szesnastozaworowy motor, zgodny z lansowaną przez Toyotę filozofią Toyota Optimal Drive, wykonany w technologii zmiennych faz rozrządu Valvematic osiąga maksymalny moment obrotowy o wartości 198 Nm przy prędkości obrotowej 4.4 tys. Jednak dwulitrowy silnik już od 3 tys. obr./min. ochoczo reaguje na wciśnięcie pedału gazu i płynnie przyspiesza. Jednostkę sprzężono z najnowszym dziełem inżynierów Toyoty – skrzynią Multidrive S. Wykorzystuje ona przekładnię bezstopniową CVT z regulowanymi kołami pasowymi w miejsce tradycyjnych kół zębatych. Dzięki sprzężeniu układu z komputerem i odpowiedniemu zaprogramowaniu skrzynia dostosowuje się do stylu prowadzenia pojazdu. Auto przyspiesza do 100 km/h w czasie 11 s i maksymalnie może rozpędzić się do 185 km/h. Dzięki odpowiedniemu zestopniowaniu automatu zmiana biegów przebiega bez szarpnięć i zbędnej nerwowości układu. Wszystko odbywa się płynnie i gładko – tak jak w takim aucie powinno się to odbywać. 7.5 l/100 km - hmm....W kwestii ekonomiki bywa różnie, ale nigdy tak jak zapowiada producent w katalogu informacyjnym. Średnie spalanie na poziomie 7.5 l/100 km można między bajki włożyć. Co prawda jazdy testowe odbywały się podczas srogich mrozów tegorocznej zimy, jednak minimalne średnie spalanie jakie udało się nam odnotować oscylowało wokół wartości 9 – 9.5 l/100 km. W mieście wynik na poziomie 11.5 l także nie powinien nikogo dziwić. Aktywny system kontroli momentu obrotowego 4WD dzięki elektromagnetycznemu sprzegłu optymalizuje rozdział momentu obrotowego pomiędzy przednią a tylną osią bez interwencji kierowcy. Dzięki temu kierowca ma poczucie pełnej kontroli na samochodem nawet w ciężkich warunkach drogowych. Dzięki funkcjom HAC (system wspomagający pokonywanie podjazdów) i DAC (system wspomagający zjazd ze wzniesienia) autem można się także zapuścić w lekki, bardzo lekki teren. W razie potrzeby istnieje możliwość stałego zablokowania systemu kontroli momentu obrotowego za pomocą przycisku LOCK, dzięki czemu nawet auto które ugrzęźnie w śniegu czy błocie powinno z niego wyjechać (sprawdzone w praktyce). Jednak zawsze należy mieć na uwadze, iż RAV4 to SUV, a nie samochód z krwi i kości terenowy. I tak też należy do jego „terenowych możliwości” podchodzić. W TROSCE O BEZPIECZEŃSTWOW kwestii wyposażenia także nie powinniśmy narzekać. Wszystkie wersje „rafki”, już te „najuboższe”, wyposażone są w 9 poduszek powietrznych (czołowe, boczne, kurtynowe, kolanowa), mocowania ISOFIX, system ochrony kręgosłupa WIL (ochrona odcinka szyjnego kręgosłupa w czasie uderzenia w tył pojazdu), ABS, EBD, BA, TRC, VSC+, relingi dachowe, komputer pokładowy, zegary Optitron, pakiet elektryczny (szyby, lusterka), centralny zamek, radio z CD i MP3 wraz z 6 głośnikami oraz klimatyzację manualną. Dodatkowo testowana wersja SOL miała na pokładzie klimatyzację automatyczną dwustrefową, przednie lampy przeciwmgielne, skórzaną wielofunkcyjną kierownicę, zmieniarkę na 6 płyt CD, Bluetooth, tempomat i wiele innych. Na temat tego auta wiele już napisano. Jeszcze więcej powiedziano i pokazano. Wieloletnia obecność na rynku sprawia także, że auto siłą rzeczy wyrobiło sobie swoją własną renomę. Nie tylko wśród dziennikarzy, ale wśród samych użytkowników. I mimo, że na rynku pojawiają się coraz to nowsze konstrukcje rywali i konkurenci oferują coraz to ciekawsze rozwiązania konstrukcyjne, to jednak RAV4 nadal dość dobrze się sprzedaje i przyciąga klientów do salonów Toyoty. Dlaczego? Trudno jednoznacznie udzielić odpowiedzi na to pytanie. Pewnym jest, że RAV4 to dość dobrze zbilansowana mieszanka prestiżu, tradycji, renomy, konserwatyzmu, z odrobiną wizjonerstwa. A konserwatywni klienci Toyoty od wielu już lat to właśnie cenią sobie najbardziej. |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
Za pomoc w przygotowaniu materiału serdeczne podziękowania pod adresem salonu Toyota Ukleja w Suchym Lesie. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| « poprzednia | następna » |
|---|





