Off-road a ekologia – czy to możliwe?

0
272
Off-road a ekologia – czy to możliwe?

Ekologia i offroad to dla wielu połączenie wody i ognia – to dwa zjawiska, które wciąż trudno jest pogodzić. Miłośnicy offroadu często postrzegani są jako ci, którzy rozjeżdżają leśne i górskie trakty niszcząc przy tym przyrodę. Na szczęście świadomość ekologiczna wśród osób jeżdżących w terenie stale wzrasta. Coraz więcej wśród nich jest osób, które zdają sobie sprawę, że niektóre zachowania należy bezzwłocznie wyeliminować, tak by być dla środowiska jak najmniejszym obciążeniem.

Kiedy tylko nadchodzi lato, co jakiś czas w mediach pojawiają się doniesienia o bezmyślnych kierowcach rozjeżdżających leśne ściezki. Część z nich nawet nie zdaje sobie sprawy, że istnieje całkowity zakaz wjazdu do lasu pojazdami mechanicznymi bez specjalnego pozwolenia. Inni zupełnie ignorują prawo, wychodząc z założenia, że szanse na przyłapanie na gorącym uczynku i mandat są znikome. W dodatku argumentują to faktem, że brak jest odpowiednio przygotowanych tras, dlatego korzystać muszą z „dzikich” ścieżek. Zamiast narzekać powinni oni raczej organizować i angażować się w inicjatywy, których zadaniem jest stworzenie odpowiednich warunków do uprawiania off-roadu.

Osobą, która z pewnością daje dobry przykład całej branży jest Rafał Sonik – biznesmen i zawodowy kierowca quadów, którego raczej nikomu nie trzeba przedstawiać. Sonik jest zwycięzcą Rajdu Dakar z 2015 roku w kategorii quadów, czterokrotnie zdobywał miejsca na dakarowym podium oraz pięciokrotnie był złotym medalistą Pucharu Świata. Jako wielokrotny mistrz świata w swojej kategorii daje świetny przykład postawy proekologicznej nosząc na swoim kombinezonie napis „Daj przyquad, nie niszcz lasu”.

Jedną z inicjatyw Sonika jest współpraca z Lasami Państwowymi w celu wydzielenia tras dla quadów i motocykli. Pomysł zaczerpinięty od wielu zachodnich sąsiadów ma szansę sprawdzić się również w Polsce, więc sam mistrz wiąże spore nadzieje na porozumienie z władzami lasów. Nie jest to jednak jedyna inicjatywa, której patronuje Rafał Sonik. Jest on również jednym z założycieli „Stowarzyszenia Czysta Polska”, które jest m.in. organizatorem corocznej akcji „Czyste Tatry” – akcji zbierania śmieci z polskich gór.

Zdobywaj wiedzę i dziel się nią

Ekologiczne podejście do offroadu może przyjmować wiele innych form. Jedną z nich jest najprostsze zdobywanie wiedzy i dzielenie się nią z innymi. Osoby, które jeżdżą po bezdrożach od dawna w większości znają przepisy i zasady poruszania się po drogach publicznych, niepublicznik lub leśnych. Gorzej jest z bardzo młodymi offroadowcami na quadach i motocyklach, którzy nie wiedzą lub nie chcą wiedzieć gdzie im wolno jeździć. Dlatego warto się uświadamiać wzajemnie i czasem odpuścić wjazd „za szlaban” dla dobra całego środowiska offroadowego. Więcej dowiecie się z porad offroadowych na tym blogu.

Ekopojazy 4×4 – czy takie istnieją?

Budowanie świadomości ekologicznej miłośników offroadu to jedno, ale zanieczyszczanie leśnego świeżego powietrza spalinami to druga – niezwykle ważna sprawa. Stworzony przez francuską firmę Swincar pojazd E-Spider jest pewnego rodzaju odpowiedźią na ten problem.

E-Spider to czterokołowiec wyposażony w 4 silniki elektryczne (po jednym na każde koło) o mocy 1-1,5 kW każdy. Zapewniają one Swincarowi moc, która pozwala mu wjechać tam, gdzie nie wjechał jeszcze żaden samochód. Silniki pozwalają też rozpędzić Swincara do 37 km/h, a baterie starczają na 4 godziny ciągłej jazdy. Uwagę zwraca sama konstrukcja pojazdu. W dużej mierze to właśnie ona czyni ze Swincara prawdziwego wszędołaza. Doskonale sprawdza się tu niezależne zawieszenie wszystkich kół. Dzięki temu Swincar charakteryzuje się ogromnym skokiem. To zaś sprawia, że może on wjechać na wzniesienia o kącie nachylenia sięgającym 70%. Francuzi zapewniają przy tym, że pojazd jest stabilny, a ryzyko wywrotki minimalne.

Do sprzedaży trafiła na razie jedynie wersja jednoosobowa, ale producent już zapowiedział, że niedługo dostępna powinna być również wersja dwuosobowa. Ile kosztuje ten pojazd? Ceny zaczynają się od ok. 60 tys. złotych i to może być główny powód, dla którego w Polsce taki pojazd nie będzie miał wzięcia. Za te pieniądze można kupić i doposażyć już całkiem dobre klasyczne auto terenowe, którym będziecie jeździć nie tylko po bezdrożach…

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o off-roadzie – w kontekście ciekawostek, porad czy też samego sprzętu i akcesoriów – zapraszamy na stronę sklepu Janpol4x4.pl.

[Głosów:1    Średnia:5/5]
PODZIEL SIĘ
Cezary Szymczak
Motoryzacja to moje życie! Od lat interesuje się samochodami, a od kilku ścigam się w amatorskich rajdach moją poczciwą czerwoną strzałą ;-)

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ