Listopadowe słońce powoli znikało za widnokręgiem. Palec wskazujący nerwowo podskakiwał na spuście migawki aparatu. Pierwsza próba – nieudana, druga – nie inaczej. Kolejne także nie obyły się bez problemów. W końcu udaje się – Honda Civic VI uchwycona w pięknym świetle. Blask zachodzącego słońca subtelnie rozprasza się na płaszczyznach karoserii auta. Błękitne niebo przyjmuje kolory
czerwieni – znak nadchodzącej mroźnej nocy. Zresztą mroźny wiatr nie pozostawia złudzeń – zima jest tuż tuż za granicami miasta. Nadchodzi wraz z nocą… Jednak dla nas dzień się jeszcze nie kończy. Wręcz przeciwnie - 250 kilometrów testów za nami, nieuporządkowane i chaotyczne zapiski w notesie, dane, które należało przeanalizować i ubrać w słowa. Dzień ze srebrną Hondą Civic VI dobiegał końca, ale noc, w czasie której wrażenia z jazdy trzeba było ubrać w słowa była jeszcze przed nami. Długa noc…
PODRÓŻ W CZASIE
|
Honda Civic to jeden z najstarszych modeli japońskiej marki. Pierwsza generacja modelu debiutowała w lipcu 1973 roku i dała początek jednemu z najbardziej rozpoznawalnych aut w historii motoryzacji. Poprzez kolejne generacje producent udoskonalał konstrukcję auta i dostosowywał ją do wymagań szerokiej rzeszy klientów, w tym klienteli europejskiej.
Odmiana trzydrzwiowa oraz klasyczny sedan produkowane były w Kraju Kwitnącej Wiśni, pięciodrzwiowy hatchback wytwarzany był w brytyjskich zakładach Hondy w Swindon, sportowa odmiana coupe powstawała w amerykańskich zakładach koncernu z Japonii.
NADWOZIE
W jazdach testowych uczestniczył model pięciodrzwiowy wyprodukowany w angielskich zakładach w Swindon w 1999 roku. O nadwoziu tego kompaktowego hatchbacka (zwanego również fastbackiem) można powiedzieć wiele, ale z pewnością nie to, że wygląda archaicznie. Owszem, na tle współcześnie konstruowanych aut Civic VI prezentuje się jak stara poczciwa Amiga przy najnowszym Asusie. Jednak zadbane auto nadal może się podobać i przyciągać wzrok przechodniów. Zwarta sylwetka, agresywny grill, wyraźne przetłoczenia na masce zapowiadają ciekawe doznania po uruchomieniu silnika auta. Duża powierzchnia przeszklona oraz nisko poprowadzona linia okien sprawiają, ze auto prezentuje się nadspodziewanie lekko i przyjaźnie. Zgrabny „zadek” z wyraźnie zaakcentowaną krawędzią bagażnika dopełnia całości.
WNĘTRZE
Także we wnętrzu panuje przyjemna atmosfera. Przy długości 4325 mm, szerokości 1695 mm i wysokości 1390 mm rozstaw osi wynosi 2620 mm. Biorąc pod uwagę przynależność klasową modelu jest to wynik więcej niż przyzwoity. Klasowi rywale, jak Citroen Xsara czy Opel Astra, mają zdecydowanie mniej do zaoferowania w tej materii. Jednak czy rozstaw osi w tym przypadku przekłada się na ilość miejsca w środku?
Z przodu kierowcom przeciętnego wzrostu miejsca nie powinno zabraknąć. Dzięki wzdłużnej regulacji koła kierownicy oraz regulacji wysokości fotela kierowcy każdy zdoła dobrać konfigurację optymalną dla siebie. Na szerokość miejsca także jest wystarczająco dużo i nawet rośli pasażerowie nie powinni trącać się łokciami.
Ilość miejsca z tyłu niestety nie zachwyca. O ile dwoje pasażerów nie powinno narzekać, o tyle troje z pewnością uraczy nas cynicznymi uwagami o sardynkach w puszcze. Problemem nie jest rozstaw osi – de facto z umiejscowieniem stóp i kolan nie powinno być problemów. Jednak łokcie tychże pasażerów raczej będą zmuszone pozostać … poza autem. Co więcej, także wyprofilowanie tylnej kanapy zachęca raczej do duetu, aniżeli tripletu w tej części auta.
Honda odznacza się perfekcyjnie wyprofilowanymi fotelami przednimi. Sportowy wizerunek marki także i w Civicu znalazł swoje odbicie - fotele przednie nie dość, ze są sprężyste i wygodne, to na dodatek mają kapitalne wręcz podparcie boczne.
Jakość wykonania, precyzja montażu, zastosowane materiały – Japończycy pokazali na co ich stać. Plastiki wykorzystane do skomponowania konsoli środkowej są bardzo dobrej jakości i mimo upływu lat nie doskwierają nieprzyjemnym trzeszczeniem. Miękkie tworzywo sztuczne, z którego wykonano górną część deski rozdzielczej jest bardzo łatwe w utrzymaniu czystości. Dokładność spasowania poszczególnych elementów wnętrza także nie budzi żadnych zastrzeżeń. Zegary są bardzo proste i czytelne. Delikatne pomarańczowe podświetlenie nie męczy wzroku, choć trzeba przyznać, że nie pasuje do sportowego charakteru auta.
Konsola środkowa wykonana została z nieco gorszych materiałów, choć i tutaj nie można narzekać na jakość montażu. Drewnopodobne wstawki ożywiają nieco wnętrze, choć nie da się ukryć, że są kiepskiej jakości i wyglądają „tanio”.
Wszystkie przełączniki zostały dobrze opisane i znajdują się tam, gdzie kierowca spodziewa się je znaleźć. No może za wyjątkiem tego od elektrycznie sterowanych szyb (pasażera), który nie wiedzieć czemu, został ulokowany na pasie środkowym pomiędzy fotelami (czyżby względy oszczędnościowe?). Lewarek zmiany biegów ma krótkie skoki, jednak czasem pojawiają się problemy z włączeniem biegu wstecznego – winę za to ponoszą niesprawne synchronizatory.
Materiały tapicerskie są bardzo dobrej jakości i nawet w egzemplarzach intensywnie użytkowanych, które przejechały już 200 tys. km nie widać większych oznak zużycia. Często spotykana welurowa tapicerka jest bardzo miła w dotyku i dość łatwa w utrzymaniu czystości.
Przestrzeń bagażowa o pojemności 380 l daje się bardzo łatwo powiększyć poprzez złożenie asymetrycznie dzielonej kanapy tylnej. Bagażnik jest ustawny i wykończony przyzwoitej jakości materiałem.
Testowany egzemplarz mógł także poszczycić się dość dobrym poziomem wyposażenia: dwie poduszki powietrzne, elektrycznie sterowane szyby przednie i lusterka, wspomaganie kierownicy, autoalarm, immobiliser, centralny zamek czy klimatyzacja. Spora część aut oferowanych na rynku wtórnym pochodzi z prywatnego importu, jednak zdarzają się także egzemplarze od pierwszego właściciela, z pełną historią serwisową.
SILNIK
Pod maską opisywanego auta znajdował się najpopularniejszy szesnastozaworowy benzynowy silnik z wielopunktowym wtryskiem paliwa o pojemności 1.4 l i mocy 90 KM. Lekka Honda Civic (1040 kg) napędzana tą jednostką przyspiesza od 0 do 100 km/h w czasie niespełna 11 s i może maksymalnie rozpędzić się do prędkości niemal 180 km/h. Poniżej 4 tys. obr./min. auto niechętnie reaguje na wciśnięcie pedału gazu. Jednak powyżej 4 tys. obr./min. Civic nabiera wigoru i bardzo chętnie „ciągnie” aż do czerwonego pola na obrotomierzu – wyraźnie da się odczuć przyrost mocy i momentu obrotowego. Jego maksymalna wartość (120 Nm) osiągana dopiero przy 4.6 tys. obr./min. sprawia, że wyprzedzanie mocno obciążonym autem jest problematyczne. Dlatego, między innymi, w czasie manewrów wyprzedzania koniecznym jest dość częste sięganie do lewarka zmiany biegów. Średnie spalanie na trasie waha się od 6 do 6.5 l, w zależności od stylu jazdy. W mieście auto zazwyczaj zadowala się 8.5 l/100 km.
ZAWIESZENIE
W kwestii zawieszenia konstruktorzy Hondy Civic wykazali się konsekwencją – sportowy wizerunek marki zobowiązuje. Auto bardzo dobrze się prowadzi i precyzyjnie trzyma wyznaczonego toru jazdy. W szybko pokonywanych zakrętach Civic niemal nie wykazuje tendencji do wychylania się nadwozia. Zatem kierowcy ceniący precyzję prowadzenia z przyjemnością będą przemierzać kolejne kilometry kompaktową Hondą. Jednak duża sztywność układu powoduje, że nierówności nawierzchni dość wyraźnie przenoszone są do wnętrza auta, na czym niestety cierpi komfort podróżowania.
NIEZAWODNOŚĆ
Szósta generacja modelu, mimo iż wytwarzana w Wielkiej Brytanii, jest autem, które sprawia niewiele kłopotów eksploatacyjnych. Czynności serwisowe ograniczają się głównie do wymiany płynów i elementów podlegających normalnemu zużyciu. Pewne koszty może generować zawieszenie, które, jak w większości aut, nie wytrzymuje jakości polskich dróg (sworznie wahaczy). Silniki wykorzystywane w japońskim kompakcie są „nie do zajechania”. Pod ich adresem nie są zgłaszane absolutnie żadne zastrzeżenia. W przypadku pięciodrzwiowego hatchbacka zdarzają się egzemplarze, na których pojawiają się ogniska korozji. Dotyczy to przede wszystkim tylnych błotników, zawiasów klapy bagażnika, rantów drzwi, dolnej części maski. Korozja występuje także we wnętrzu auta na mocowaniu fotela kierowcy – jest to konsekwencją nanoszenia solanki zimą do wnętrza auta. I są to w zasadzie wszystkie typowe problemy, na jakie można natrafić przy eksploatacji Hondy Civic VI.
Z typowych słabych punktów modelu warto zwrócić uwagę na: wspomnianą wcześniej korozję, problemy ze wstecznym, słaby hamulec ręczny oraz kiepskie wyciszenie auta przy wyższych prędkościach. I w zasadzie to tyle!
BEZPIECZEŃSTWO
Honda Civic VI generacji została poddana testom zderzeniowym przez Euro-NCAP. W gwiazdkowej skali kompaktowej Hondzie przyznano trzy, z tym, że jedna gwiazdka została uznana warunkowo. Dlaczego? O ile w przypadku zderzenia czołowego bezpieczeństwo kierowcy i pasażera stoi na przyzwoitym poziomie (nieznaczne ryzyko obrażeń klatki piersiowej na skutek kontaktu z kolumną kierownicy, możliwość znacznych obrażeń stóp i kolan), o tyle w przypadku zderzenia bocznego ryzyko poważnych obrażeń jest już znaczne (ponadnormatywne obciążenia klatki piersiowej) i skutkowało niespełnieniem standardów wymagań obowiązujących w październiku 1998 roku. Stąd warunkowe przyznanie trzeciej gwiazdki.
WŁAŚCICIEL
Opisywany egzemplarz został zakupiony przez Pana Kazimierza 3 lata temu z przebiegiem 70 tys. km od pierwszego właściciela. Obecnie auto ma przejechane niespełna 110 tys. km i przez ostatnie 3 lata eksploatowane było głównie w ruchu miejskim. Honda jest na co dzień garażowana, stąd problem korozji jest jej obcy. Jak dotąd Pan Kazimierz wymienił tylko fabryczny akumulator i tłumik środkowy. Auto nigdy nie odmówiło posłuszeństwa na drodze i posłusznie dowoziło do celu podróży. Owszem, raz zastrajkował immobiliser, jednak po kilku minutach samoczynnie się „naprawił”.
Opisywany egzemplarz nie jest wyjątkiem. Przeglądając fora internetowe nietrudno natrafić na pozytywne komentarze pod adresem opisywanego modelu. Jarek, 32-letni gdańszczanin napisał: „Mam Civica z 1998 roku, 1.4 l 90 KM. Auto ma przejechane 220 000 km. Jeżdżę nią od prawie 4 lat i przejechałem 92 tys. km. Autko sprawuje sie bez zarzutu. Standardowe wymiany oleju, filtrów, świec. Wymieniłem jedno łożysko i małe coś tam w zawieszeniu. Jedyny minus to głośno w środku przy wysokich obrotach silnika i kiepska elastyczność. Poza tym auto godne polecenia.”
PODSUMOWANIE
Jeszcze do niedawna w społeczeństwie polskim pokutował mit o zaporowych cenach części zamiennych do aut japońskich. Marki takie jak Toyota, Honda czy Mazda uznawane były za dopracowane, funkcjonalne i świetnie wykonane, jednak w razie konieczności napraw bardzo drogie w eksploatacji. Obecnie ceny części zamiennych do Hondy Civic i innych „Japończyków” są na porównywalnym poziomie z klasowymi rywalami z Europy. Jednak auta te odznaczają się bardzo wysokim poziomem niezawodności.
Przykładem takiego auta jest Honda Civic VI generacji. Auto o ciągle atrakcyjnej sylwetce, pojemne, dobrze wykonane i wyposażone, a przy okazji niesprawiające problemów eksploatacyjnych.
|
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| następna » |
|---|









Komentarze
Super autko. Polecam wszystkim.
Jest tylko mała nieścisłość w podanej prędkości maksymalnej. W rzeczywistości jest około 15 km/h większa;D
Pozdrawiam